Strona 6 z 12
Re: rzyletka i endo
: piątek, 8 lutego 2013, 12:17
autor: Araja79
Dla mnie jest dziwne że w ogóle masz @. Visanne ma zatrzymać @ i wprowadzić organizm w stan sztucznej menopauzy więc nie powinno być @... Przy @ rozwija się choroba... Nic z tego nie rozumiem...
Re: rzyletka i endo
: sobota, 9 lutego 2013, 20:24
autor: Araja79
Nie poddawaj się i bądź silna, w końcu jesteś kobietą

W końcu musi się pojawić to światełko w tunelu

Trzymam kciuki:*
Re: rzyletka i endo
: niedziela, 10 lutego 2013, 13:43
autor: gosiak76
Moze stres dodatkowo powoduje ze organizm reaguje tak a nie inaczej ale najwazniejsze ze pojdziesz do lekarze i cos sie wyjasni w tej kwestii juz wkrotce.
Re: rzyletka i endo
: poniedziałek, 11 lutego 2013, 07:21
autor: clara3
Hej rzyletka
Ja brałam visanne w zeszłym roku odrazu po laparotomii. Poddałam się chyba przy 3 opakowaniu jak mnie poprostu "zalało" i pojechałam do szpitala bo nie mogłam sobie poradzić z tym co się działo. Przez cały okres brania Visanne krwawiłam ale wtedy to jakiś koszmar. W szpitalu powiedziano, że najprawdopodobniej trzeba będzie zmienić tabletki i tak też zrobiłam.
Po lapoaroskopii w listopadzie zaczełam cerazette i na nich to samo 2 miesiące bez przerwy krwawień od kilku dni biore Microgynon 21 i mam czyściutko, nawet zmiany na plecach dekoldzie i twarzy znikają.
Są to 4-rte tabletki i mam nadzieje że na dłużej posłużą .
Pozdrawiam cieplutko.
Re: rzyletka i endo
: środa, 13 lutego 2013, 14:14
autor: lara
Rzyletka,
ja biore Visanne tylko pare dni i zauwazyłam juz zmiany w moim organizmie :/ O PRYSZCZACH TO JUŻ NIE WSPOMNE! nigdy nie miałam problemów z pryszczami, a jak wyskoczył jakis czasami mały czerwony to po umyciu twarzy znikł..a teraz? to są mega pryszcze! nie tylko czerwone malutkie ale takie już az białe jak u osób z tradzikiem! wlosy osłabione, wypadają bardziej- nie to nie jest moja wmówka po pzreczytaniu skutków ubocznych...to jest prawda:/
zobaczymy jak bede reagować dalej na lek..jak tak dalej pojdzie to poprosze o zmiane,bo nie wytrzymam psychicznie, dość ze endo dobija to jeszcze tabletki które powinny nam pomagac i dac nadzieje na lepsze zycie!
pozdrawiam

Re: rzyletka i endo
: środa, 13 lutego 2013, 14:42
autor: Araja79
Trzymajcie się kobietki cieplutko i wierzcie w lepsze jutro... ja miałam prawie wszystkie skutki uboczne... od 3 m-cy już nie biorę V i czuję się jeszcze gorzej...
Ale wierzę, że będzie lepiej...
Re: rzyletka i endo
: piątek, 15 lutego 2013, 09:04
autor: catrina27
Hej
Ja brałam V przez prawie 5 miesięcy i też mi się zdarzyły plamienia także to nic dziwnego. Ja nie miałam takich skutków ubocznych- żadnych pryszczy. Wiadomo hormonalnie pierwsze dni były gorsze - byłam trochę bardziej rozchwiana. Też zawsze miałam bardzo ładne długie i twarde paznokcie i przy braniu V nie było żadnych zmian. Jest też taki okres zimowy gdzie brakuje nam witamin

+ V może faktycznie ma taki wpływ, ale u każdego jest inaczej. Ale dacie radę

Ważne pozytywne podejście i do przodu:)
Re: rzyletka i endo
: piątek, 15 lutego 2013, 14:59
autor: lara
witajcie...
wiecie Co ja czasami czuje sie traktowana jak dziecko.... jak mowie np. ze mam duszności , mam pryszcze itp objawy nerwów..to niekotrzy do mnie mowia ze ja sobie wmawiam, ze ja dostosowuje się do skutków ubocznych ktore sa w ulotce!
stan moich jelit sie nie poprawił i czekam na kolonoskopie...mam nadzieję ze sie wszystko wyjasni.... cały czas sie denerwuję..mało kto rozumie to wszystko

Re: rzyletka i endo
: sobota, 16 lutego 2013, 10:51
autor: catrina27
lara pisze:to niekotrzy do mnie mowia ze ja sobie wmawiam, ze ja dostosowuje się do skutków ubocznych ktore sa w ulotce!
Bo niektórzy bardzo wierzą w siłę podświadomości- to teraz temat na topie i jest wiele książek na ten temat. Ale to tylko my same wiemy co czujemy, a opinia innych-mają do tego prawo ale czy musimy się tym przejmować... chyba nie

Jest coraz więcej chorób cywilizacyjnych - dodają nam świństwo do jedzenia pełno chemii a to na naszych organizmach widać najlepiej dlatego panuje ogólna znieczulica

Re: rzyletka i endo
: wtorek, 19 lutego 2013, 18:21
autor: Araja79
Skąd ja to wszystko znam... Miałam nadzieję, że jak odstawię v to będzie lepiej a tu na odwrót...

jest jeszcze gorzej... Dopiero teraz zaczynam odczuwać co to znaczy mieć endo.... wcześniej tego nie znałam i moje "strachy" typu "jak ja sobie dam radę z małym dzieckiem przy takich b?lach?" teraz nabierają na sile... Ale cóż, my jesteśmy kobietami i musimy dać sobie z tym radę...
Musimy być silne.
Cięźko mi się tak nawet myśli w obecnym stanie umysłu, ale niestety nie pocieszymy siebie nawzajem tylko się dołując, więc Trzymaj się Aguś dzielnie

Re: rzyletka i endo
: czwartek, 21 lutego 2013, 18:40
autor: gosiak76
Trzymam kciuki i daj znac jak przebiegla wizyta.
Re: rzyletka i endo
: czwartek, 21 lutego 2013, 21:45
autor: catrina27
No i co u tego lekarza? Coś się wyjaśniło ?
Re: rzyletka i endo
: piątek, 22 lutego 2013, 13:01
autor: gosiak76
Najwazniejsze ze jestes juz po wizycie - mam nadzieje ze Jeanine bedzie mialo lepszy wplyw na Twoj organizm. Pozdrawiam

Re: rzyletka i endo
: piątek, 22 lutego 2013, 14:30
autor: Araja79
Mam nadzieję Agniesiu, że teraz nastrój Ci się poprawi

Re: rzyletka i endo
: niedziela, 24 lutego 2013, 21:38
autor: catrina27
No to dobrze, ze lekarz nie boi się zmian i podejmuję decyzję o zmianie leczenia jeśli źle go znosisz. Mam nadzieję, że teraz będziesz się lepiej czuła i wszystko będzie dobrze. Cieszy fakt że:
rzyletka pisze:Endo się nie rozwija, miałam usg.
to dobrze

Trzymaj się cieplutko
Re: rzyletka i endo
: środa, 27 lutego 2013, 10:26
autor: vwd
rzyletka pisze:żyje z nadzieją na lepsze dni
a my z toba

to ile juz szalikow zrobilas?

Re: rzyletka i endo
: środa, 27 lutego 2013, 21:15
autor: gosiak76
Mam nadzieje ze tak bedzie ale sa osoby ktore przeszly gorsze rzeczy jak ja miedzy innymi i na razie konca nie widze ale walcze co jest najwazniejsze.
Re: rzyletka i endo
: czwartek, 28 lutego 2013, 17:47
autor: gosiak76
Nie ma problemu i nie mam Ci za zle bo tylko wiem to co opisalas - ja tak naprawde rok po zabiegu skrocenia szyjki macicy z powodu zmian przednowotworowych zostalam zdiagnozowana z rakiem jajnika a w kolejnym roku i rok pozniej mikroskopowym zapaleniem jelita. Naprawde walcze i staram sie Wam pomagac jak moge.
Re: rzyletka i endo
: piątek, 1 marca 2013, 12:28
autor: magma
A ja myślę Agnieszka, że wcale nie musisz się bardziej otwierać, skoro nie jesteś na to gotowa...(po co potem załowac) Absolutnie nie musisz się bardziej otwierać i udowadniać, że dużo w życiu wycierpiałaś...Jeśli piszesz, że limit wyczerpany to tak jest i nikt nie ma prawa w to wątpić... Ja życzę Ci dużo siły...a widzę, że jesteś silną osoba i dasz radę, choć na pewno dużo to kosztuje...
Naszych cierpień nikt i nic nie jest w stanie porównać...Każda z nas ma swoją historię i skalę wytrzymałości...bo każda z nas jest inna...i dajmy sobie prawo do tej inności i niezależności...
Buziaki...