ból

Gdzie boli? Kiedy? Co pomaga? Co warto zastosować na ból?
donias2007
Udzielający się
Posty: 48
Rejestracja: niedziela, 19 grudnia 2010, 01:49

ból

Postautor: donias2007 » czwartek, 3 lutego 2011, 21:20

Witam wszystkich.Wszystkim Wam DZIĘKUJĘ,za wszystko za to,że jesteście.dopiero teraz się odzywam bo byłam u lekarza,2 tyg.temu.Totalna załamka.Lekarz któremu ufałam stwierdził,że endo nie mam tylko mam coś z głową i mam iść do psychiatry,Cytologia ok,usg ok.pozatym,że nie mam jajnika-HA HA HA.Doszłam do wniosku,że tutejsi lekarze boją się endo a kobiety to debilki.Znowu mam doła.Ten ból mnie wykańcza,żadne tabletki nie pomagają ketonal itp.nic a nic.Tramal jak się przyćpam po dwóch.Może pyralgina w żyłę pomoże.Nie mam siły na nic,już żyć mi się nie chce wszystko mnie dobija . :(

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: ból

Postautor: gosiak76 » piątek, 4 lutego 2011, 00:07

Doniu kochana nie zalamuj sie tak szybko i nie poddawaj - tak nie mozna. Sprobuj znalezc innego lekarza ktory bedzie wiecej wiedzial na temat endo bo ten lekarz tak naprawde chyba nic wie o tej chorobie. Nie dziwie sie ze powoli masz dosc wszystkiego ale nie odpuszczaj bo sa lekarze ktorzy wiedza sporo na temat tej choroby a sa lekarze ktorzy rozkladaja rece bo nie slyszeli o tej chorobie i tak jak to jest u Ciebie wysylaja pacjentke do psychiatry bo sadza ze z glowa jest cos nie tak - zycz powodzenia w leczeniu i znalezieniu specjalisty ktory odpowiednio poprowadzi Twoje dalsze leczenie.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: ból

Postautor: vwd » poniedziałek, 7 lutego 2011, 10:13

hej donias2007 :) kobiety to nie debilki! (tworza takie fora, na kt. sie wspieraja, pomagaja sobie wzajemnie, informuja o lekach, o cenach, skutkach ubocznych, o lekarzach, o sposobach leczenia, rekonwalecencji, o poszczegolnych szpitalach i klinikach i o obyczajach w nich panujacych) Kobiety z endo sie jednocza w bolu i w niedoli, ale dziela sie rowniez radosciami :) Wiec jesli jeden czy drugi lekarz nie rozumie naszej wspolnej sily, nie chce podjac sie leczenia endo, nie jest do tego zdolny to trudno!... My jestesmy gora! Wiemy, ze choroba nie ulatwia nam zycia, ale wiemy, ze nie zwariowalysmy! Znamy lekarzy, kt. potrafia leczyc endo, przekazujemy sobie te wiedze :) I niech nikt nie wazy sie z nas smiac! ze niby wymyslamy sobie chorobe, ze przesadzamy, ze godzinami klikamy na durnym forum... Bo jesli ktos nie potrafi nam pomoc to niech przynajmniej nie przeszkadza! Zycie nas doswiadczylo, ale ubogaca nas stawiajac na drodze ciekawych, wartosciowych, pomocnych ludzi :) My tez mamy prawo cieszyc sie zyciem :) Pomagamy sobie i cieszymy sie wspolnie, a jesli ktos tego nie rozumie to jest naprawde b.ograniczony!

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: ból

Postautor: domowniczka » piątek, 1 kwietnia 2011, 14:24

dotyka nas bol fizyczny i psychiczny :(
Bo mowia nam, ze przesadzamy, ze wymyslamy...

angela13
Udzielający się
Posty: 17
Rejestracja: piątek, 1 kwietnia 2011, 19:12

Re: ból

Postautor: angela13 » piątek, 8 kwietnia 2011, 16:46

skąd ja to znam... też mnie lekarze brali prawie za debilkę, też mi ketonal nie pomaga, a tramal to był jedyny lek przeciwbólowy, który mi pomagał w szpitalu, a teraz nawet to do końca mi nie pomaga. Znajdź dobrego lekarza, który przyjmie twoje bóle na poważnie. A może już znalazłaś? Bo jak widzę 2 miesiące temu dodałaś tą wiadomość. Trzymaj się cieplutko :)

Agaa89
Stały bywalec
Posty: 63
Rejestracja: czwartek, 17 marca 2011, 17:31

Re: ból

Postautor: Agaa89 » wtorek, 26 kwietnia 2011, 11:56

Witajcie,
Kiedy mówiłam lekarzowi, że boli mnie w okolicach lewego jajnika, to nikt mi nie wierzył. Naprawdę. Rodzina też nie wiem, czy mi wierzy, nawet do teraz. Bo to, że boli, czuję tylko ja. Wyniki mam idealne... Lekarka pierwszego kontaktu przepisywała mi skierowanie na mocz, krew utajoną, pasożyty-wszystko ok. Niedawno robiłam ob i crp też wszystko ok. Usg jamy brzusznej-ok, usg ginekologiczne-ok. A ból odczuwam teraz praktycznie cały czas. Kiedyś bolało mnie tylko w trakcie miesiączki, w czasie oddawania moczu, stolca, a nawet, choć to strasznie krępujące, gazów...

Na razie nie biorę tabletek zbyt często. Co biorę, to nospe z apapem. W czasie miesiączki zazwyczaj ketonal, choć lekarz nie kazał mi go brać...

Zastanawiam się też, czy nie zrobić sobie jeszcze gastroskopii i kolonoskopii. Bo ginekolog, kiedy pokazuję mu gdzie mnie boli, mówi, że to jelita. Internista, kiedy pokazuję, gdzie mnie boli, mówi, że powinnam iść do ginekologa :/:/ Wolę wykluczyć wszystko, żeby wiedzieć, co mi jest...

Dopiero niedawno lekarz ginekolog w trakcie badania ginekologicznego zauważył, że odczuwam okropny ból w okolicach lewego jajnika... (Więc chyba to jest jakiś problem ginekologiczny...)
choć tak gdzieś z rok temu, kiedy ginekolog zrobił mi podobne badanie, a ja również odczuwałam ból, nic sobie z tego nie zrobił, nic nie przepisał, nie skierował na badania...

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: ból

Postautor: gosiak76 » wtorek, 26 kwietnia 2011, 12:14

Wczesniej po prostu lekarze odpychali od siebie problem ktory u Ciebie istnial i istnieje - moze trafilas na lekarza ginekologa ktory nie wiedzial co ma zrobic w tej sytuacji i dlatego nie otrzymalas zadnej pomocy.
Ja jak mialam bole po prawej stronie jajnika ponad rok temu to zostalam wyslana do chirurga ogolnego ktory skierowal mnie na badanie sigmoidoskopowe pierwszych 80 cm jelita grubego (esicy) oraz na usg jamy brzusznej gdyz sugerowano ze moge miec przepukline albo zapalenie wyrostka robaczkowego co powinno zostac wykluczone w mojej sytuacji.
U mnie niby badania byly ok az wyszlo ze czesc badan nie jest ok - usg robione dopochwowo wykazwalo torbiele na prawym jajniku caly czas, podwyzszona prolaktyna, podwyzszony kortyzol a do tego jeszcze podwyzszony poziom meskich hormonow - androgen byl podwyzszony podczas gdy testosteron miescil sie w normie ale byl przy maksymalnej granicy.
Takze wiele badan moze wskazywac ze jest ok ale np. po operacji laparoskopowej mialam mase zrostow i usunieto mi torbiel w ksztalcie guza.
Wiec sadze ze jezeli to co nie jest widoczne podczas usg gin. moze byc widoczne podczas laparoskopii - rowniez ogniska endo nie sa widoczne podczas usg a moga powodowac bole tak samo.

Dobrze ze znalazl sie w koncu lekarz ktory zajal sie Twoim przypadkiem i skoncentrowal sie na tej czesci gdzie odczuwasz bole. Mam nadzieje ze szybka reakcja lekarza pozwoli poczuc Ci sie wkrotce lepiej. Zycze jak njamniej bolu wobec tego i fachowej opieki lekarza.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Agaa89
Stały bywalec
Posty: 63
Rejestracja: czwartek, 17 marca 2011, 17:31

Re: ból

Postautor: Agaa89 » wtorek, 26 kwietnia 2011, 13:47

Wiesz, chciałabym wiedzieć co mi jest... To wszystko. Miałam takie momenty, kiedy chodziłam do lekarzy, to sama wątpiłam, czy na pewno mnie boli. To jest takie wpajanie pacjentce, że ten ból sobie wymyśliła. Mam też takie chwile, że jak wracam ze szkoły to iść nie mogę, tak mnie boli i noga i podbrzusze :/
Może to faktycznie jelito, a może endometrioza... heh.. :/ Sama już nie wiem, póki nie będę miała zrobionych wszystkich badań nigdy się nie dowiem co mi jest. Jak to powiedział mi pewien lekarz nie ma co się leczyć samemu przez internet... Ale jak nie wiem co mi jest, to szukam sama... Tak trafiłam właśnie na to forum ;)

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: ból

Postautor: hercik17 » wtorek, 26 kwietnia 2011, 19:27

Agaa89 pisze:Kiedyś bolało mnie tylko w trakcie miesiączki, w czasie oddawania moczu, stolca, a nawet, choć to strasznie krępujące, gazów...

nie ma się czego wstydzić...pewnie połowa z nas ma ten problem i ja do tej połowy należę :D
vwd pisze:Bo jesli ktos nie potrafi nam pomoc to niech przynajmniej nie przeszkadza!

RACJA ! chociaż to jest na prawdę przykre jak wszyscy dookoła myślą że symulujemy :(
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

Agaa89
Stały bywalec
Posty: 63
Rejestracja: czwartek, 17 marca 2011, 17:31

Re: ból

Postautor: Agaa89 » środa, 27 kwietnia 2011, 11:00

Nie wiem, czy miałyście coś takiego, ale spytam. ;) Zdarzyło mi się mieć nieraz pełny pęcherz... Ale tak naprawdę pełny... Po wypróżnieniu czułam okropny ból, tak jakby skurcz. Wzięłam wtedy całą nospę.(która i tak nie całkiem pomogła) Przeszło mi dopiero po kilku godzinach.

To tak jeszcze przypomniało mi się... Czasami nawet lekarzowi wszystkiego nie powiem ;) Zawsze dopiero po wyjściu coś mi się jeszcze przypomina ;)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: ból

Postautor: gosiak76 » środa, 27 kwietnia 2011, 13:27

Aga po prostu notuj to wszystko co sie dzieje u Ciebie a jak zapomnisz to najlepiej podsun lekarzowi swoje zapiski i wtedy to ulatwi troszke sprawe.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: ból

Postautor: vwd » środa, 27 kwietnia 2011, 13:30

Agaaa, lepiej nie dopuszczac do takiego stanu, ze pecherz peka ;) Lepiej czesciej chodzic do toalety :)
a co do informowania lekarza... ponoc zapamietuje sie dopiero po 3-krotnym powtorzeniu, wiec... albo sobie powtorzyc przed wizyta ;), albo zapisac :). albo powtorzyc 3x lekarzowi, zeby on zapamietal :D

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: ból

Postautor: domowniczka » czwartek, 28 kwietnia 2011, 13:06

Agaa89 pisze:chciałabym wiedzieć co mi jest... To wszystko. Miałam takie momenty, kiedy chodziłam do lekarzy, to sama wątpiłam, czy na pewno mnie boli.
kazda chce wiedziec, to nasze prawo :) Ja nigdy nie zwatpilam, ze mnie boli, ale zwatpilam, czy oni mi cos na to poradza... i dalej watpie... (czasami)

Agaa89
Stały bywalec
Posty: 63
Rejestracja: czwartek, 17 marca 2011, 17:31

Re: ból

Postautor: Agaa89 » czwartek, 28 kwietnia 2011, 14:29

Teraz zapamiętuję, albo sobie notuję ;) natomiast kiedyś to ze stresu zapominałam ;)
A Wam dziewczyny zdarzyło się mieć coś takiego?

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: ból

Postautor: gosiak76 » piątek, 29 kwietnia 2011, 01:07

Aga mialam w sumie identycznie - pamietalam wszystko przed wizyta o co zapytac i co przekazac - ale podczas wizyty zdarzylo sie cos nieoczekiwanego i zapomnialam o tym co chcialam powiedziec - przypomnialo mi sie w czasie drogi do domu - no ae wtedy to bylo juz za pozno zeby porozmawiac o tym z lekarzem.
Teraz jak ide do lekarza to robie notatki i jak pytaja mnie o dolegliwosci i ine rzeczy to wszystko mam zanotowane - notuje tez pytania ktore chce zadac zeby nie wylecialy mi z glowy.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
rivombroza
Ekspert
Posty: 568
Rejestracja: niedziela, 10 kwietnia 2011, 14:33

Re: ból

Postautor: rivombroza » piątek, 29 kwietnia 2011, 23:28

kiedyś robiła notatki, ale teraz trafiłam na takiego lekarza, że sam mi zadaje pytanie bez końca... :shock: :D
Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga - wracać.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: ból

Postautor: vwd » poniedziałek, 2 maja 2011, 13:08

swietnie, ze gin sam Cie o wszystko wypytuje :) u mnie z tym bywa roznie...

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: ból

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 2 maja 2011, 14:11

Czesto jest tak ze jak sie czegos lekarzowi nie powie to on nie dopyta a pozniej zastanawiamy sie po wyjsciu ze o czyms zapomnialysmy a to moglo miec wplyw na diagnoze.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: ból

Postautor: vwd » wtorek, 7 lutego 2012, 12:05

ja ostatnio nie miewam porazajacego bolu jak dawniej :) i wiecie... nawet dziwnie o tym pisac, ale nie pamietam juz o tym jak przeokronie moze bolec! Owszem teraz tez boli... ale to jest do opanowania :) Chcialabym tym wszystkim, kt. ogromnie cierpia dac nadzieje :) ze moze sie uspokoic :) trzeba tylko przetrwac to co najgorsze... a potem bedzie lepiej! :)

Awatar użytkownika
EveLondon
Ekspert
Posty: 588
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2011, 10:16

Re: ból

Postautor: EveLondon » środa, 8 lutego 2012, 14:40

Zgadzam sie vwd :) trzeba walczyc, walczyc walczyc, wkoncu kazda z nas bedzie miala chwile wytchnienia :)
"Ból jest jak tkanina. Im jest mocniejszy, tym więcej jest wart..."

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: ból

Postautor: agachod1 » sobota, 11 lutego 2012, 18:16

Tego wam wszystkim dziewczyny i sobie rowniez, zycze. Jezeli czujemy, ze w naszym organizmie cos sie dzieje, nie ustawajmy w dazeniu do rozwiazania problemu. Wiem, ze czasami rece opadaja jak kazdy lekarz mowi, jest ok, choc my wiemy, ze wcale nie jest, ale po chwilach zwatpienia i niepewnosci trzeba na powrot sie zmobilizowac i ruszac do walki o swoje zdrowie. Pytac, domagac sie badan, prosic o leki kiedy bol nas przerasta. Zycze wam duzo sil w walce o diagnoze i prawidlowe leczenie!!!!


Wróć do „Ból przy endometriozie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości