Strona 62 z 98

Re: witajcie

: piątek, 15 czerwca 2012, 14:10
autor: patrycja89
w tym deszczu?? to ja jednak zostanę w domku ;p :lol:

Re: witajcie

: piątek, 15 czerwca 2012, 16:18
autor: gosiak76
patrycja89 pisze: wiem co czujesz, gdy wszystko Cię boli kiedy próbujesz usiąść.. zwłaszcza na czymś twardym..
Masz racje Pati ze jest ciezko i to bardzo ... jeszcze wyczuwam bole ale nie jest az tak zle chociaz wkrotce powroca inne bole powiazane z uszkodzonymi nerwami pewnie - dawka zmniejszona jest na kilka dni i znow na nia wroce wg zalecen lekarza - a jak cos to telefon.
patrycja89 pisze:Mam też nadzieję, że Marika nie będzie zbytnio panikować przed operacją i bez większego problemu się jej podda.. Musi wiedzieć że to dla jej dobra.. Lekarzom na pewno będzie łatwiej podjąć dalsze leczenie. gdy będą wiedzieli na czym stoją..
Jestem przekonana, że obie jesteście dla siebie ogromnym wsparciem :* I liczę na to, że Marika jest dla Ciebie tak samo pomocna i opiekuńcza jak Ty dla niej :*:)
Nie sadze zeby Marika panikowala przed operacja - jedna juz przeszla wczesniej z powodu tej choroby - najwazniejsze zeby podjac decyzje co dalej robic by Marika byla po bezpiecznej stronie tunelu. Obydwie wspieramy sie nawzajem i wiemy ze mozemy na siebie liczyc o kazdej porze - nawet Marika napisala mi ze gdyby byl u mnie nawrot choroby to mam byc pewna ze ona bedzie przy mnie wtedy rowniez - to jest bardzo budujace i napisalam jej ostatnio ze jest dla mnie jak siostra i ze ma walczyc o siebie a jak bedzie lepiej to wybierzemy sie do Hiszpanii :)
Niby jest sie daleko ale dzieki takim wspanialym osobom jak Marika tego sie nawet nie odczuwa az tak bardzo bo wie sie ze sa osoby ktore sa w stanie zrobic wszystko dla siebie nawzajem.

Re: witajcie

: piątek, 15 czerwca 2012, 16:22
autor: gosiak76
Ja jutro do pracy i bede miec spacerek poranny 1-godzinny a pozniej po pracy moze male zakupy zeby zrobic danie meksykanskie wiec nawet nie bede miala ochoty wystawiac nosa nigdzie by stac na nogach a do tego pada dzis deszcz u mnie co jakis czas wiec wole wypoczywac w domku i podziwiac rybki :)
Mam nadzieje ze oderwe sie bardziej od kompa jak bede na urlopie w Polsce wiec w razie czego wybaczcie :)

Re: witajcie

: piątek, 15 czerwca 2012, 18:53
autor: agachod1
Gosiu, mam nadzieje, ze zmniejszenie dawki Amitryptiliny ci pomoze. Ciesze sie, ze w koncu Marika sie odezwala i ze u niej wszystko w porzadku. Mam nadzieje, ze ona jakos sie trzyma i ze nie zamierza sie poddawac.

Gosiu, to niefajnie, ze jutro tak rano musisz zafundowac sobie taki marsz. No ale co zrobic. Trzeba to przetrwac. Mam nadzieje, ze bole troche ci odpuszcza i dasz rade dotrwac do konca pracy. A w niedziele bedziesz sobie wypoczywac. :D Widzialam twoje rybki i sa przesliczne. Patrzenie na nie naprawde jest relaksujace.

Trzymaj sie i dbaj o siebie przez weekend. Caluski. :D :D :D

Re: witajcie

: piątek, 15 czerwca 2012, 19:36
autor: patrycja89
No właśnie tak się zastanawiałam czy to spacerek z wyboru czy też z przymusu??

Mam nadzieję, że mimo tak intensywnego planu dnia na jutro i tak spędzisz go miło :* Jeśli Ci się uda znależć czas na bardzo intensywny wypoczynek to nami sie nie przejmuj :) Będziemy tęsknić ale wytrzymamy - najważniejsze żebyś się zrelaksowała i odpoczęła od wszystkiego :)

A co do mariki to bardzo mnie cieszy, że jest tak jak mówisz.. siła przyjaźni jest bardzo ważna.. a jak widać choroby bardzo zbliżają do siebie ludzi.. Dobrze mieć kogoś takiego obok siebie nawet, gdy dzielą nas kilometry, dobrze jest wiedzieć, że ktoś duchem jest przy nas i wspiera nas ze wszystkich sil :)

Re: witajcie

: piątek, 15 czerwca 2012, 21:33
autor: gosiak76
Dzieki kochane :***

Spacerek jest z przymusu bo o tak wczesniej porze nie ma zadnego autobusu wiec nie mam wyboru co do tego.
Marika na szczescie nie jest bardzo daleko ode mnie - jazda pociagiem zajmuje tylko 10 min. wiec zawsze mozna sie spotkac jak pozwoli na to czas a dzieki temu nasza sila pryjazni sie rozwija i staje sie coraz mocniejsza. Marika podziekowala mi ze ja wspieram bardzo mocno zeby walczyla i sie nie poddawala wiec na pewno sie nie podda a ja na pewno jej na to nie pozwole.

Re: witajcie

: piątek, 15 czerwca 2012, 21:37
autor: gosiak76
agachod1 pisze: :D Widzialam twoje rybki i sa przesliczne. Patrzenie na nie naprawde jest relaksujace
Ty jako jedyna masz okazje popatrzenia na nie jak one plywaja sobie na zywo w akwarium a wszystko dzieki nowoczesnej technice czyli uzycia kamerki internetowej :D Ciesze sie ze moglas sie dzieki nim zrelaksowac - tak wlasnie one oddzialywuja na mnie i daja mi radosc :)

Re: witajcie

: sobota, 16 czerwca 2012, 09:47
autor: agachod1
gosiak76 pisze:Ty jako jedyna masz okazje popatrzenia na nie jak one plywaja sobie na zywo w akwarium
Wiem o tym i wlasnie dlatego bardzo to doceniam. :) Czuje sie wyrozniona i wyjatkowa, a to dla mnie naprawde duzo znaczy.

Gosik, mam nadzieje, ze poranny marsz do pracy nie zmeczyl cie za bardzo i teraz sobie wypoczywasz w domku. Zycze ci milego weekendu i wielu radosnych chwil spedzonych na obserwacji twoich wspanialych rybek. Caluje i tule cieplutko. :wink:

Re: witajcie

: sobota, 16 czerwca 2012, 15:23
autor: patrycja89
Ja również mam nadzieję, że spacerek nie dał Ci się za bardzo we znaki :) i że uda Ci się porządnie odpocząć i zrelaksować.. a co do Twoich rybek.. może i ja powinnam wykorzystać kamerkę :P ale obawiam się, że wtedy miałabyś przechlapane, jakby tak zaczęło mi się chcieć częściej relaksować w takie upały :D

Re: witajcie

: sobota, 16 czerwca 2012, 16:36
autor: gosiak76
Pati czemu nie - mozesz wykorzystac tylko ze my wskakujemy na skype a moja kamerka jest ustawiona na moje akwarium :) A co do tego ze za duzo bys chciala sie relaksowac jak jest goraco to musze Cie zmartwic bo ja pracuje i nie zawsze bylabym dostepna kiedy Ty bys chciala sie zrelaksowac - ale wiekszosc weekendow jestem w domku z wyjatkami kiedy bede sie widziec z Marika badz innymi znajomymi.

Co do spacerku to dzis troszke inaczej to wszystko wyszlo bo mialam wstac o 4 rano a przebudzilam sie o 3.30 i stwierdzilam ze moge pospac jeszcze pol godziny .... nie slyszalam nawet budzika i obudzilam sie o godz. 5 rano wiec wiedzialam juz ze bede spozniona ale zjadlam szybko kanapke ktora uszykowalam wieczorem i szybko sie umylam oraz wyszlam z domu o godz. 5.15. Szlam dosc szybkim marszem zamiast wolnym spacerkiem ale stalo sie szczescie w nieszczesciu bo jeden znajomy ktory jest taksowkarzem akurat przejezdzal ta droga co szlam wiec sie zatrzymal i powiedzial zebym wsiadla wiec bylo mi to na reke bo spytal sie dokad ide wiec powiedzialam ze do pracy i w ten sposob nie bylam spozniona bo mnie podwiozl a do tego bylam 20 minut przed czasem :)
Z powrotem zabrala mnie przyjaciolka ktora przyjechala po swego chlopaka i odwiezli mnie do samego domku wiec tak naprawde nie jestem az tak bardzo zmeczona .... ktos nade mna dzis czuwal ze pomimo zaspania nie spoznilam sie do pracy :lol:

Re: witajcie

: sobota, 16 czerwca 2012, 17:47
autor: agachod1
No to faktycznie ktos czuwal. Czasami tak jest, ze pomimo przeciwnosci losu i ciezkich chwil zycie codziennego, wrecz w sposob namacalny mozemy poczuc Bozy Palec. Super, ze sobie dluzej pospalas i przez przypadek spotkalas znajomego taksowkarza i dlatego nie tylko nie spoznilas sie do pracy, ale nawet bylas przed czasem na miejscu. :)

A jak sie dzisiaj czujesz? Czy nadal bol utrzymuje sie na tym samym poziomie, co dotychczas? Caluski. :D

Re: witajcie

: sobota, 16 czerwca 2012, 21:06
autor: gosiak76
AKKM pisze:co do tych rybek... reklama Agi i możesz gabinet relaksacji otwierać :lol: Ale to dobrze, dobre wszystko co dobre :D
Dobrze myslisz Slonko ... otworzyc gabinet ale mysle ze rybki by sie umeczyly a male nie wiedzialyby gdzie sie pochowac przed doroslymi aby uciec im z drogi .... musialabym miec 2 akwaria zeby male oddzielac od doroslych a dorosle moga wtedy plywac dajac wyciszenie i relaksacje innym osobom ... na razie z tej uslugi korzysta od czasu do czasu Aga i widac ze jest zadowolona :)
Marika dobrze sie trzyma z tego co widze po sms-ach od niej a wkrotce bede wiedziec wiecej jak sie spotkamy w przyszly weekend .. dziekuje ze pijesz za nasze zdrowko :)
agachod1 pisze:A jak sie dzisiaj czujesz? Czy nadal bol utrzymuje sie na tym samym poziomie, co dotychczas? Caluski. :D
Odczuwalam bole ale moge troszke posiedziec chociaz nie za dlugo ale przy tej dawce jest inny bol jakby nie do konca pokonany a na wyzszej dawce bole ze nie daje rady ... mysle wiec ze jak bede u specjalisty od leczenia bolu to pewnie przejde na inny lek - gabapentin, i zobaczymy co bedzie dalej.

Re: witajcie

: sobota, 16 czerwca 2012, 21:46
autor: patrycja89
No dobra.. dam tym rybkom spokój.. im też się należy chwila relaksu :) ciekawe jak my byśmy się czuły,gdyby ktoś nas zamknął w szklanym akawrium i inni by nas obserwowali dla rozrywki :D
Gosiu bardzo się cieszę, że lepiej się czujesz i że możesz troszeczkę posiedzieć :) Może to wpływ tej mniejszej dawki leku?? sama nie wiem.. ale bardzo czekam za Twoją wizytą w klinice.,. chciałabym żebyś była już po spotkaniu i wiedziała co masz dalej robić.. Bardzo martwi mnie Twoje samopoczcuie.. zwłaszcza że pogoda też ostatnio robi psikusy i człowiek szybciej się męćzy..

Kochanie jakby co to pisz.. :) Miłego wieczorku i trzymamy kciuki za Polskę.. a nóż przez to 45 minut jeszcze się coś wydarzy dobrego dla Naszej reprezentacji :)

Re: witajcie

: sobota, 16 czerwca 2012, 23:20
autor: gosiak76
Bylam dobrze nastawiona na mecz a teraz rozgoryczenie i smutek gdyz w koncu bylo kilka sytuacji ze mozna bylo strzelic gole ... no ale nie udalo sie a szkoda :(

Rybki plywaja swobodnie w akwarium a jak ja tylko podejde to wszystkie podplywaja - nawet do mojego palca jak tylko przystawie do szybki :) Rozpoznaja mnie i jak tylko jestem w domku i krece sie kolo nich to sa przy mnie - wiedza ze jak rano wstaje i zapalam swiatelko to beda za moment jadly a pozniej jak wracam z pracy badz wychodze do pracy to dostaja druga porcje wiec maja swoj czas na jedzenie i tak jakby wiedzialy czekaja na to w zbieraja sie w jednej wielkiej gromadce :)

Patus mysle ze bede spala w nocy bo jestem zmeczona i pewnie dlatego zaspalam nie slyszac nawet budzika w telefonie i nigdy wczesniej nic takiego mi sie nie stalo.
Dzis rozmawialam z Beto na rozne tematy - pocieszyl mnie swoim podejsciem do mojej choroby i wiem ze wiele rzeczy rozumie i staramy sie wiele rozmawiac jak tylko obydwoje znajdziemy czas ... najbardziej brakuje mo jego przy mnie ... rozmawialismy o dzieciach, adopcji a takze o moim samopoczuciu i jak choroba mnie zmienila a takze ze mam do dyspozycji jego stary samochod ktorym nie jezdzi gdybym tylko chciala ... problem w tym ze potrzebne mi jest tylko prawko :)
Milej nocki - buziaki Sloneczko :)

Re: witajcie

: niedziela, 17 czerwca 2012, 09:22
autor: patrycja89
Kochanie, w życiu każdego człowieka zdarzają się różne chwile.. te dobre .. i te gorsze.. Najważniejsze, że masz kogoś kto jest przy Tobie i wspiera Cię na każdym kroku. Ja oprócz męża i rodziny nie mam nikogo tak bliskiego z kim mogłabym porozmawiać i się zwierzyć.. moja najlepsza przyjaciółka jest teraz w Holandii i nie mamy zbytniego kontaktu.. a ona sama ma mnóstwo problemów.. dlatego gdy w końcu udaje się nam porozmawiać to skupiamy się na tym co się dzieje dobrego.. A jak wspomniałam wcześniej.. do najbliższego miasta mam 30 km i nie mam możliwości spotykać się ze znajomymi tak jak za czasów licealnych.. Poza tym.. teraz każdy prowadzi własne życie i powyprowadzali się do różnych miast.. Dlatego naprawdę doceniam to, że Wy jesteście kiedy tego potrzebuję. A Ty możesz cieszyć się z tego, że masz tak bliskich oddanych Ci przyjaciół, którzy są gotowi stanąć na głowie by tylko Ci pomóc.. To się naprawdę ceni Gosieńko :)
Cieszę się, że rozmawiacie o tak poważnych sprawach jak dzieci.. na pewni będziesz wspaniałą mamą i obdarzysz jakieś czekające dzieciątko morzem miłości. Choroba Cię może i zmieniła, bo na pewno miała pewien wpływ na każda z Nas, ale Ty radzisz sobie świetnie, umocniła Cię i sprawiła, że na świat patrzysz inaczej..Wiem, że kiedy jest Ci ciężko i źle się czujesz to rozmowy z takimi osobami na pewno Cię podnoszą na duchu co sprawia że chociaż psychicznie zaczynasz czuć się lepiej i nie myślisz o bólu.. Jesteś silną kobietką, a z takim wsparciem musisz wygrać. Ja w to wierzę..


P.S. Szkoda, że Polska przegrała.. należało jej się w końcu wyjść z grupy, ale mówi się trudno.. Nie byli najgorsi.. Nigdy więcej nie będziemy musieli grać o honor, Błaszczykowski już pokazał na co ich stać.. Jedynie co mnie pociesza, to fakt, że tak wielka potęga jak Rosja też odpadła.. Tak bardzo "olewano" Grecję, a jednak jej się udało :)

Re: witajcie

: niedziela, 17 czerwca 2012, 12:33
autor: gosiak76
Masz racje Patus - wsparcie jest najwazniejsze oraz zrozumienie drugiej osoby i ja to doceniam bardzo mocno.

Dobrze ze Rosja tez odpadla bo przynajmniej nie beda sie wywyzszac ze im sie udalo a nam nie. Masz racje ze Polacy swietnie grali - zaluje ze nie udalo sie strzelic im gola gdy mieli tyle stosownych sytuacji by to uczynic. Powoli nasi pokauja klase na co ich stac a dzieki EURO odbywajacym sie w Polsce i na Ukrainie bedzie mozliwosc sledzenia innych druzyn na zywo - mam nadzieje ze dzieki temu wypracuja nowe lepsze techniki gry.

Re: witajcie

: niedziela, 17 czerwca 2012, 22:33
autor: agachod1
Gosiu, mam nadzieje, ze niedziela minela spokojnie i sobie troche wypoczelas. A z tym wynikiem to naprawde szkoda. Gralismy niezle w pierwszej polowie mimo, iz bylo trudniej bo lal deszcze. No ale taki los. Nic nie poradzimy. Trzymaj sie i spij dobrze. :D

Re: witajcie

: niedziela, 17 czerwca 2012, 22:43
autor: gosiak76
Wypoczelam sobie dzis i to niezle bo spalam 12 godzin gdyz w sobote musialam pracowac a moj organizm po prostu dyktuje mi kiedy mam wypoczywac i zbierac energie.
Dzis wrocilam juz na normalna dawke leku 3 tabletek amitriptyline i zobaczymy jak bedzie dalej.

Re: witajcie

: poniedziałek, 18 czerwca 2012, 09:41
autor: patrycja89
Gosiu bardzo się cieszę, że mogłaś odpocząć porządnie i że Twój własny organizm Cię z tym odpoczynkiem pilnuje :D
Mam nadzieję, że to całe pokręcenie z dawkami leku przyjmowanego przez Ciebie przyniesie Ci w końcu oczekiwany efekt i będziesz mogła cieszyć się z poprawy stanu Twojego zdrówka.

Miłego początku tygodnia życzę :)

Re: witajcie

: poniedziałek, 18 czerwca 2012, 10:34
autor: magma
Widzę, że i Tobie Gosiu udało się nieco odpocząc w weekend...super...tak trzymaj...a jak bedziesz chciała wykiwać organizm to teraz już wiesz, że on się tak łatwo nie da i zmusi Ciebie do snu...;)

Pozdrawiam gorąco...
Leki działają jak należy?

Re: witajcie

: poniedziałek, 18 czerwca 2012, 11:37
autor: gosiak76
To ze moj organizm zmusi mnie do wypoczynku i snu to ja wiem doskonale bo nie raz juz tak bylo a ja go slucham i daje mu wypoczac.
Od wczoraj przeszlam na dawke 3 tabletek ponownie wiec zobaczymy jak to bedzie wygladac w najblizszych dniach, ale na pewno bedzie zmiana leku jak tylko bede na wizycie u specjalisty leczenia bolu.

Re: witajcie

: poniedziałek, 18 czerwca 2012, 13:24
autor: vwd
patrycja89 pisze:Miłego początku tygodnia życzę :)
tez tego zycze! :)

Re: witajcie

: poniedziałek, 18 czerwca 2012, 19:00
autor: patrycja89
Gosiu czekam na twoją wizytę u lekarza i na to co Ci powie..
Oczywiście gdy będziesz coś wiedziała daj zaraz znać..

Napiszę jeszcze.. później.. teraz muszę trochę odejść od wszystkiego..

Re: witajcie

: poniedziałek, 18 czerwca 2012, 19:14
autor: agachod1
Gosiu, mam nadzieje, ze nastepna wizygta w klinice leczenia bolu, przyniesie zmiane leku i bedzie to lek, ktory ci pomoze i sprawi, ze poczujesz sie lepiej i zaczniesz cieszyc sie zyciem. Oby tak sie stalo. Caluje mocno i zycze fajnego tygodnia. :D

Re: witajcie

: wtorek, 19 czerwca 2012, 00:11
autor: gosiak76
Dziekuje Wam bardzo kochane :)
Obiecuje ze dam znac jak tylko bede cos wiedziala po mojej wizycie w klinice leczenia bolu - a co do leku to okaze sie wszystko w praktyce - specjalisci w klinice leczenia bolu maja swoje sposoby by zrobic taka kombinacje leku by bylo dobrze ale na to trzeba tez troszke czasu.

Jak na razie bardzo mocno odczuwam strone prawego jajnika - ciekawe czy to sie uspokoi troszke wkrotce.

Re: witajcie

: wtorek, 19 czerwca 2012, 09:22
autor: magma
Gosia, jak jajnik...?Mam nadzieję, że dał spokój i przestał dokuczać...

U nas upały, cała płynę...
miłego dnia :)