endokoszmar

Opowiedz swoją historię. Jak długo chorujesz? Czy masz zaufanego lekarza? Czy szybko Cię zdiagnozowano? Czy zastosowane leczenie odniosło zamierzony skutek?
Awatar użytkownika
rivombroza
Ekspert
Posty: 568
Rejestracja: niedziela, 10 kwietnia 2011, 14:33

endokoszmar

Postautor: rivombroza » poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 09:21

Witam serdecznie



Zacznę może od prostego pytania, które zadaja sobie kobiety z endo...DLACZEGO JA?!!!



Tak naprawdę nie wiem kiedy się to zaczęło ...bóle miesiączkowemiałam od 17 roku życia, piszecie w artykule, że bóle są mocniejsze niż normalne- ja tego niewiedziałam a -ból to ból -omdlenia, biegunka wymioty i ból okropny ból-mówiłam wtedy : mamo chcę umrzeć...!!

W wieku 20 lat poszłam do ginekologa-z uwagi na to że byłam wtedy jeszcze dziewicą badanie odbyło się przez odbyt(palpacyjne) bez USG.lekarz stwierdził że nic mi nie jest..i przepisał leki przeciwzapalne na reumatoidalne zapalenie stawów.Ucieszyłam się że wszystko jest ok. w środku.Ale tabletki nie pomagały.Za rok znowu udałam się do tego lekarza oznajmiając że ból promieniuje po lewej stronie w stronę krzyża.przepisał mi ketonal:) i stwierdził że on nie wyczuwa niepokojących rzeczy.

Rok później wyprowadziłam się z mojej osady i przeprowadziłam się do miasta i narzeczonego. zaczęłam regularne współrzycie.Mój narzeczony poprosił mnie żebym wybrała się do dobrego ginekologa prywatnie.Ból towarzyszył przy współżyciu.

Przy usg okazało się coś co doprowadziło mnie do łez...Torbiel czekoladowa na lewym i na prawym jajniku 60x35mm i 31x21 mm oraz nadżerka.po wyleczeniu nadżerki ,od grudnia 2007 do maja2008-DANAZOL.w sierpniu wykonano mi laparoskopię w CZMP.w Łodzi.-Nie zrobili mi drożności jajowodów;(.Po operacji 3 mięsiące brałam orgametrill.

Od marca 2009 zaczeliśmy starania o dziecko, po drodze miałam stwierdzone cykle bezowulacyjne(ale nie wszystkie jak sie okazuje)dostaję zastrzyki z pregnylu i biorę clostybegyt. jestem już po hsg, mąż równiez jest przebadany ale własnie tak sie zastanawiam... czy ma to wszystko sens?ile to będzie jeszcze sie ciagnąc?czy kiedyś przytulę moje maleństwo do piersi.wiecie jak boli bezradnośc.
Bardzo cieszę sie że tyle mówi sie teraz o endometriozie, świadomośc swojej choroby jest bardzo ważna.Kto nie boryka się z endo nie ma pojęcia co dzieje się z psychiką, emocjami.teraz jak w tym miesiącu się nie uda to 3 miesiące mam brac tabletki anty jakieś-nie moge sie doczytac coś na "He".moze pomoże:)jestem bardzo szczęśliwa że jestem z wami

pozdrawiam was dziewczyny :o
Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga - wracać.

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: endokoszmar

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 11 kwietnia 2011, 11:58

Witaj rivombroza,
widze ze wiele przeszlas a lekarz bagatelizowal Twoje objawy uwazajac ze wszystko jest dobrze i nic niepokojacego nie wyczuwa. Super ze trafilas na lekarza ktory byl w stanie zdagnozowac Twoja chorobe wykonujac usg i widzac w obrazie torbiele czekoladowe aleprzykro mi ze to musialo az tyle trwac aby otrzymac trafna diagnoze.
Mam nadzieje ze teraz bedzie lepiej a leki pomoga Ci uspic endo a pozniej bedziesz mogla starac sie o dzidzie.
Co wykazalo hsg w Twojej sytuacji i czy masz drozne jajowody ?? Co jest w opisie wyniku histopatologicznego ktory otrzymalas ze szpitala??
Mam nadzieje ze przyjdzie taki dzien kiedy bedziesz cieszyc sie macierzynstwem czego zycze Ci z calego serca. Pozdrawiam - Gosia.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: endokoszmar

Postautor: hercik17 » wtorek, 12 kwietnia 2011, 10:46

jak zwykle historia się powtarza.Lekarze chyba boją się endo...za dużo z tym zachodu.A my przecież tylko chcemy normalnie żyć! Przykro mi że i ciebie to spotkało.Jest nas coraz więcej,problem narasta a pomocy brak.
Na pewno doczekasz się maleństwa i tego ci życzę.Bądz dobrej myśli pozdrawiam
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: endokoszmar

Postautor: vwd » wtorek, 12 kwietnia 2011, 13:06

kochana rivombroza :) Bedzie dobrze!!!!!!! jak Ty w to nie uwierzysz to kto?! :) Mam b.podobna historie do Twojej, ale sie nie poddaje! ;) I Ty tez nie mozesz!!! Trafilas na kiepskiego lekarza, teraz powinnas pojsc do niego i mu pokazac swoje wyniki i wypisy ze szpitala... Tylko co to da? Byc moze przez ten czas Sz.Pan juz sie douczyl ;) Przetrwalas juz to co najgorsze, teraz jestes swiadoma tego z czym masz do czynienia i wiesz co Cie moze jeszcze czekac :| ta wiedza jest potrzebna! Ciesze sie, ze napisalas i dzieki temu moge Cie poznac :) Nie jestes sama!!! Wszystko sie ulozy, zobaczysz :) :) :)

Awatar użytkownika
rivombroza
Ekspert
Posty: 568
Rejestracja: niedziela, 10 kwietnia 2011, 14:33

Re: endokoszmar

Postautor: rivombroza » wtorek, 12 kwietnia 2011, 16:13

vwd pisze:kochana rivombroza :) Bedzie dobrze!!!!!!! jak Ty w to nie uwierzysz to kto?! :) Mam b.podobna historie do Twojej, ale sie nie poddaje! ;) I Ty tez nie mozesz!!! Trafilas na kiepskiego lekarza, teraz powinnas pojsc do niego i mu pokazac swoje wyniki i wypisy ze szpitala... Tylko co to da? Byc moze przez ten czas Sz.Pan juz sie douczyl ;) Przetrwalas juz to co najgorsze, teraz jestes swiadoma tego z czym masz do czynienia i wiesz co Cie moze jeszcze czekac :| ta wiedza jest potrzebna! Ciesze sie, ze napisalas i dzieki temu moge Cie poznac :) Nie jestes sama!!! Wszystko sie ulozy, zobaczysz :) :) :)

:D tak powinnam teraz wszystko pokazac temu doktorkowi od siedmiu boleści, najlepsze jest to że dziwnym trafem ten lekarz mieszka na tej samej ulicy co ja- 6 domów dalej...dziękuje jednak bogu że poznałam wczesnie mojego męza, bo pewnie do tej pory chodziłabym to tego jełopa i zastanawiałabym się dlaczego mnie tak boli?
A tak mam już sporo za sobą noi przed sobą przede wszystkim nadzieję :o :o
dziękuję za słowa otuchy :D
dziękuję nauce i postępowi za internet :lol: :lol:
Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga - wracać.

Awatar użytkownika
rivombroza
Ekspert
Posty: 568
Rejestracja: niedziela, 10 kwietnia 2011, 14:33

Re: endokoszmar

Postautor: rivombroza » wtorek, 12 kwietnia 2011, 16:15

hercik17 pisze:jak zwykle historia się powtarza.Lekarze chyba boją się endo...za dużo z tym zachodu.A my przecież tylko chcemy normalnie żyć! Przykro mi że i ciebie to spotkało.Jest nas coraz więcej,problem narasta a pomocy brak.
Na pewno doczekasz się maleństwa i tego ci życzę.Bądz dobrej myśli pozdrawiam

Dziękuję hercik17 :)
Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga - wracać.

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: endokoszmar

Postautor: gosiak76 » wtorek, 12 kwietnia 2011, 16:17

Ciesze sie ze przed Toba jest nadzieja a ja wierze ze jeszcze wszystko sie ulozy i Ty tez musissz byc o tym przekonana - super ze wyrwalas sie z rak tego lekarza ktory nie potrafil zdiagnozowac Twojego problemu i trafilas na dobrego specjaliste. Trzymaj sie cieplo :)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
rivombroza
Ekspert
Posty: 568
Rejestracja: niedziela, 10 kwietnia 2011, 14:33

Re: endokoszmar

Postautor: rivombroza » wtorek, 12 kwietnia 2011, 16:36

gosiak76 pisze:Witaj rivombroza,
widze ze wiele przeszlas a lekarz bagatelizowal Twoje objawy uwazajac ze wszystko jest dobrze i nic niepokojacego nie wyczuwa. Super ze trafilas na lekarza ktory byl w stanie zdagnozowac Twoja chorobe wykonujac usg i widzac w obrazie torbiele czekoladowe aleprzykro mi ze to musialo az tyle trwac aby otrzymac trafna diagnoze.
Mam nadzieje ze teraz bedzie lepiej a leki pomoga Ci uspic endo a pozniej bedziesz mogla starac sie o dzidzie.
Co wykazalo hsg w Twojej sytuacji i czy masz drozne jajowody ?? Co jest w opisie wyniku histopatologicznego ktory otrzymalas ze szpitala??
Mam nadzieje ze przyjdzie taki dzien kiedy bedziesz cieszyc sie macierzynstwem czego zycze Ci z calego serca. Pozdrawiam - Gosia.

na prześwietleniu na 1 zdięciu po wlaniu kotrastu okazało sie że prawy jajowód był nie drozny - na drugim zdięciu okazało się że sie udrożnił.prawie systematycznie miałam pęcherzyk na prawym jajniku i cały czas tak mam.
owulacje mam co jakiś czas napewno bez pregnylu nawet bo zrobiłam w 22 dniu cyklu badanie- progesteronu miałam 15,30ml czyli owulacja była bez wspomagaczy...
na wypisie jest tak-laparoscopia.enucleatio cystis ovarii bil.deliberatio adheasiones.dreinage cavi peritonei.
badanie patomorfologiczne-j. prawy zmiana łagodna fragment parietis cystis haemorrhagicae-endometriosis ovarii
j.lewy-zmiana łagodna cystes folliculares et corpus luteum haemorrhagicum
wiem że miałam drenaż otrzewnej bo endo poprzyczepiało się mi do jelit i pęcherza.
na szczęście wszystko do tej pory jest ok z tymi torbielami, myslałam że to wystarczy i jestem zdrowa, natomiast okazało się że endometrioza w nas siedzi jak podstępny przestępca :( :( :oops: :oops:
Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga - wracać.

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: endokoszmar

Postautor: gosiak76 » wtorek, 12 kwietnia 2011, 16:41

rivombroza pisze:endometrioza w nas siedzi jak podstępny przestępca :( :( :oops: :oops:
Niestety endo lubi sobie poszalec w momencie gdy nie bierze sie lekow lub nie jest wlasciwie leczone.
Ciesze sie ze masz obecnie drozny jajowod i wystepuja owulacje dzieki czemu wiesz ze masz szanse na dzieciatko czego mocno zycze ;)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
catrina27
Ekspert
Posty: 522
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2011, 11:53

Re: endokoszmar

Postautor: catrina27 » wtorek, 12 kwietnia 2011, 21:47

rivombroza pisze:myslałam że to wystarczy i jestem zdrowa, natomiast okazało się że

Witaj.
Brutalna prawda. Lekarze usuną co trzeba i ich reszta nie interesuję. Często nawet nie mówią że masz endo i co to jest... Myślisz, że jesteś zdrowa, a tu szok.... zaczynasz odczuwać znane Ci bóle idziesz do lekarza i okazuje się że wszystko wróciło. :cry: ale co zaciskasz zęby i żyjesz dalej.
" po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: endokoszmar

Postautor: gosiak76 » wtorek, 12 kwietnia 2011, 22:10

U mnie powycinano zrosty w jamie brzusznej ale moj lekarz powiedzial mi ze to co zostalo usuniete moze za jakis czas powrocic wiec jestem swiadoma tego i nic przede mna nie ukrywal tylko powiedzial tak jak jest.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
rivombroza
Ekspert
Posty: 568
Rejestracja: niedziela, 10 kwietnia 2011, 14:33

Re: endokoszmar

Postautor: rivombroza » środa, 13 kwietnia 2011, 11:36

catrina27 pisze:
rivombroza pisze:myslałam że to wystarczy i jestem zdrowa, natomiast okazało się że

Witaj.
Brutalna prawda. Lekarze usuną co trzeba i ich reszta nie interesuję. Często nawet nie mówią że masz endo i co to jest... Myślisz, że jesteś zdrowa, a tu szok.... zaczynasz odczuwać znane Ci bóle idziesz do lekarza i okazuje się że wszystko wróciło. :cry: ale co zaciskasz zęby i żyjesz dalej.

Tak....wystarczyło mi wytłumaczyc nawet w jednym zdaniu, że nie zajde w ciąze jeśli nie będe sie leczyc-a oni powiedzieli tak ''proponuje aby jak najszybciej zaszła pani w ciąze(propozycja cudowna)normalnie żal mnie ściska-i jeszcze byłam u tego idioty który mnie operował 3x zainkasował 150zł za wizytę, ponaciskał ponaciskał i tyle...
Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga - wracać.

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: endokoszmar

Postautor: domowniczka » środa, 25 maja 2011, 12:06

rivombroza kochana, Ty masz dzis urodziny, prawda? :D Wszystkiego najlepszego z tej okazji :) :) :) abys zawsze trafiala na madrych i dobrych lekarzy :) a wlasciwie, abys byla zdrowa jak rybka i nie musiala wcale trafiac do lekarzy ;)
Sto lat!!!!

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: endokoszmar

Postautor: gosiak76 » środa, 25 maja 2011, 12:31

Rivombroza zycze Ci jak najwiecej zdrowka a jak najmniej zmartwien - zycze aby kolejne dni byly coraz lepsze niz te ktore dotychczas minely w Twym zyciu i abys byla zawsze usmiechnieta i szczesliwa. :)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: endokoszmar

Postautor: hercik17 » środa, 25 maja 2011, 13:43

Również dołączam się do życzeń :D WSZYSTKIEGO NAJ NAJ i jak najdalej od endo
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."


Wróć do „Moja historia endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości