Proszę o pomoc.

Opowiedz swoją historię. Jak długo chorujesz? Czy masz zaufanego lekarza? Czy szybko Cię zdiagnozowano? Czy zastosowane leczenie odniosło zamierzony skutek?
Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Proszę o pomoc.

Postautor: gosiak76 » niedziela, 5 lutego 2017, 15:54

Czy udalo Ci sie znalezc dobrego lekarza, ktore bedziesz mogla zaufac w poprowadzeniu Twojego dalszego leczenia ? Pozdrawiam.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Agaaa89
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 16 maja 2017, 09:03

Re: Proszę o pomoc.

Postautor: Agaaa89 » wtorek, 16 maja 2017, 17:09

Witajcie,

Musiałam zmienić nazwę użytkownika, ponieważ ze wcześniejszym miałam problem z logowaniem.

Jestem w trakcie szukania lekarza. Coś się może ruszyło, bo jedna Pani doktor potraktowała moją sytuację poważnie. Póki co badam się, robię wyniki tarczycowe, hormonalne itp. Powiedziała mi jeszcze, że ma pacjentkę z endo, i że ma już dwójkę dzieci...

Jestem również przed rezonansem, ale tak jak napisałam, nadal szukam...

Najgorsze jest chyba to, że jak szukałam diagnozy, lekarze odsyłali mnie od jednego do drugiego. Jak już wiem, na co choruję, nikt nie chce podjąć się leczenia...

Miła Pani doktor powiedziała mi, że bałaby się mnie operować... bo byłaby to bardzo poważna i groźna operacja, jak na moją endometriozę...

Wiem, że wieje ode mnie pesymizmem, ale niedługo będę chciała z narzeczonym starać się o dziecko... Boję sie strasznie, że się nie uda... Teraz na wszystkie takie sytuacje z dziećmi reaguję płaczem :-(

Także nic pozytywnego nie napisałam, natomiast życzę wszystkim udanych dni, póki są ciepłe :) Może pogoda zmieni choć trochę moje nastawienie.

Pozdrawiam!

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: Proszę o pomoc.

Postautor: domowniczka » poniedziałek, 19 czerwca 2017, 11:04

Agaaa
Dzien dobry :)
Trzymaj sie, szukaj nadal- "Kto szuka ten znajdzie"
I nastaw sie psychicznie na sukces - nastawienie jest b.cenne w leczeniu
Bedzie dobrze!!! Tego Ci zycze i pozdr.

Agaaa89
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 16 maja 2017, 09:03

Re: Proszę o pomoc.

Postautor: Agaaa89 » wtorek, 1 sierpnia 2017, 10:49

Cześć Dziewczyny :)

Domowniczka, dzięki za słowa otuchy :)

Napiszę Wam tylko, że co do lekarzy, to już chyba straciłam całkowicie wiarę, że znajdę kogoś konkretnego, zaufanego...

Ostatnio miałam ciekawą sytuację: byłam u gina (z długoletnim stażem - super, ekstra itp). I badając mnie stwierdził, że: endo mam dalej, jestem młoda i powinnam ją leczyć. Ale: on się mną nie zajmie, ponieważ powinnam wrócić tam, gdzie zostałam zdiagnozowana i ogólnie w naszym kraju jest garstka lekarzy, którzy zajmują się endo, tym bardziej tak zaawansowaną. Dlatego powinnam się leczyć, bo przecież jestem młoda... Tylko ciekawe gdzie...

No nic...

Mam też pytanie do Was Dziewczyny :) Miałam robione CA-125. I wyszło mi prawie 100. Po dwóch tyg zrobiłam wynik jeszcze raz i wyszedł mi w normie, ok 20. Jak myślicie, czy to w laboratorium się pomylili, czy CA może tak skakać?

Pozdrawiam!!

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Proszę o pomoc.

Postautor: vwd » piątek, 11 sierpnia 2017, 11:15

przy endo ten wynik moze byc rozny i niestety nie ma co sie nim sugerowac
Jak sie masz?
Jak sie czujesz?
To w zwiazku z tym zrobisz?
Wracasz tam gdzie zostalas zdiagnozowana???
niestety, przekonalas sie na wlasnej skorze jak wyglada leczenie endo w PL
a bedzie gorzej, niestety...
ale uszy do gory
zawsze mozna wyjechac i leczyc sie poza nasza piekna ojczyzna ;)
Trzeba myslec pozytywnie!-tego Ci zycze!!!

Agaaa89
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 16 maja 2017, 09:03

Re: Proszę o pomoc.

Postautor: Agaaa89 » wtorek, 22 sierpnia 2017, 22:01

Witajcie,

Vwd, może masz rację z tym wynikiem CA, póki co nie powtarzam.

Z tego co czytałam różne posty na forum, to za granicą też nie jest tak kolorowo, jeśli chodzi o leczenie endo :) Więc w sumie nie wiadomo co lepsze.

Byłam w Warszawie, w poradni leczenia endo - od prawie miesiąca biorę antyki, aby złagodzić objawy, tylko po nich jeszcze gorzej się czuję, wszystko mnie boli, a dolegliwości są coraz cięższe. Dla mnie nie ma juz różnicy, czy mam @, czy nie. Ból jest cały czas taki sam. Ponadto mam takie huśtawki nastroju, że nie wiem jak inni ze mną wytrzymują :):)

Jestem zapisana na operację, która może odbędzie się za trzy lata...

Wiem, że trzeba patrzeć pozytywnie na wszystko, ale ciężko kiedy ból dokucza codziennie.

Vwd a jak Ty się czujesz?

Mimo wszystko, pozdrawiam :):)

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Proszę o pomoc.

Postautor: vwd » wtorek, 5 września 2017, 15:18

u mnie ok
ale czemu operacja za 3 lata??? :evil:

Agaaa89
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 16 maja 2017, 09:03

Re: Proszę o pomoc.

Postautor: Agaaa89 » wtorek, 19 lutego 2019, 13:30

Cześć :)

vwd bardzo długo się nie odzywałam. Zmieniłam poradnie na Warszawę, tam są takie terminy. Są tam tak cudowne lekarki, że nawet ten termin mnie nie odstrasza.

Tam dopiero dano mi nadzieję, że będę mamą, mimo zaawansowanej endometriozy. Przez tyle lat słyszałam, że nic z tego, tylko in vitro.

Przez rok brałam hormony - właściwie krążek nuvaring. Super się po nim czułam. Odstawiłam wtedy, gdy stwierdziliśmy z mężem, że chcemy już zacząć starać się o dziecko, a przynajmniej spróbować. Pani dr bardzo się ucieszyła :) Dała nam pół roku na naturalne starania, a potem ewentualnie jakieś dalsze badania.

1 grudnia byłam ostatni raz na usg endometriozy, gdzie wszystko wyglądało ładnie. Pani dr powiedziała, że jest piękny pęcherzyk, i nie zdziwi się jak przyjadę do niej za trzy miesiące.

I cóż miała rację...

Zaczęłam 4 miesiąc ciąży :) Początki były trudne, szpital, krwawienia, ciąża zagrożona. Ale mimo to, cieszyłam się, że się w ogóle udało.

Póki co jest wszystko ok, dzieciątko się rozwija, a ja powoli przyzwyczajam się do myśli, że to nie sen :) Choć czasami naprawdę jest mi trudno się przyzwyczaić.

Jeszcze boję się myśleć na przyszłość czy ciąża będzie się rozwijać dalej tak prawidłowo jak teraz, ale mam nadzieję, że jednak tak będzie :)

Trzymajcie kciuki!!

Aga


Wróć do „Moja historia endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości