Endo zabrało mi wszystko...

Opowiedz swoją historię. Jak długo chorujesz? Czy masz zaufanego lekarza? Czy szybko Cię zdiagnozowano? Czy zastosowane leczenie odniosło zamierzony skutek?
Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: gosiak76 » czwartek, 9 maja 2013, 01:11

Gosienko dobrze ze lekarz chce sie dowiedziec w sprawie tego leku, a poki co nie jestes bez zadnego leku i mam nadzieje ze on pomoze zebys czula sie dobrze i bez bolu.
Do wyjazdu coraz blizej i mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze kochana.
Pozdrawiam cieplutko i ciesze sie ze milo spedzilas czas z rodzinka - buziaki :)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: vwd » czwartek, 9 maja 2013, 11:41

herciku, no dobrze, ze wreszcie dalas znak, ze zyjesz ;) Kochana, teraz przed Toba duzo zamieszania i wazne dni, wiec wszystko sobie dobrze poukladaj, popakuj, pozegnaj, a potem rozpakuj, poznaj... my tu czekamy zawsze i nieustannie! jesli tylko zatesknisz lub poczujesz potrzebe to pisz i dziel sie swoimi watpliwosciami i przemysleniami :) Widze, ze z V. masz problem - czy ktos na forum juz poruszal ten temat, ze po pol roku leczenia NFZ zabiera refundacje? :shock: Mnie ta wiadomosc zaskoczyla
3m sie prosto :lol: powodzenia!!!!! jestes odwazna i madra i z tych swoich cech korzystaj teraz do woli :)

magma
Ekspert
Posty: 865
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 15:00

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: magma » piątek, 10 maja 2013, 08:56

Gosia, trzymam kciuki za pomyslny przebieg akcji przeprowadzka...
Fajnie, że z nami nie musisz się żegnac...;)
pozdrawiam
POWODZENIA!!!

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: hercik17 » wtorek, 14 maja 2013, 10:34

No z wami to będę zawsze :) Termin wyjazdu się zbliża dużymi krokami a do mnie chyba to jeszcze nie dotarło.Chyba dopiero ocknę się w samolocie :lol: :lol: :lol: Kupiliśmy już bilety na 20 czerwca :) Teraz muszę załatwić przewiezienie mojego psa.Czy ktoś ma jakieś doświadczenie w tej sprawie,kuriera czy jakieś ważne informacje?
Dostała @ w sumie nie wiem jak to nazwać,bo krwawienia prawie nie było.Ogólnie czuję się dobrze,czasem pojawiają się jakieś bóle.Jednak największych bóli dostarcza mi współżycie :( czuję wtedy straszne parcie na pęcherz i boli mnie jajnik :(:(:( oczywiście przed wyjazdem wybiorę się do mojego lekarza,wezmę recepty na zapas i zobaczymy.
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: gosiak76 » wtorek, 14 maja 2013, 17:18

Gosienko odnosnie przewozu psa to musisz zalatwic jemu paszport oraz szczepienia jakie powinien miec aby moc podrozowac. Sprobuje zorientowac sie w tej sprawie bo brat mojej przyjaciolki przewozil psa do Anglii.
Gosiu mam rowniez nadzieje ze uda sie nam jakos spotkac jak bedziemy juz niedaleko od siebie :)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
EveLondon
Ekspert
Posty: 588
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2011, 10:16

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: EveLondon » wtorek, 14 maja 2013, 17:27

Gosienko mam nadzieje ze wszytsko przebiegnie bez komplikacji i bedziecie mogli psokojnie zaczac nowy rozdzial :) Z piskiem to wiem tyle co Gosia ci napisala ze paszport i szczepienia co do przewozu to dobrze sprwdzic opinie ludzi o firmach tam najwiecej sie kryje. Trzymam mocno kciuki :)
"Ból jest jak tkanina. Im jest mocniejszy, tym więcej jest wart..."

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: hercik17 » wtorek, 28 maja 2013, 11:56

Piesek ma wszystko załatwione szukam kuriera który by mi go przewiózł.Bo ceny są na prawdę tak rożne,a nie które kosmiczne.Po za tym pakowanie idzie pełną parą.No i oczywiście do tego jak to w życiu bywa same kłopoty i problemy się zwalają na sam koniec.Momentami mam wszystkiego dosyć :( Gosieńko liczę na to,że się wreszcie spotkamy :)
Z endo jest na razie cisza i spokój.Kończę drugie opakowanie Qlaira i zobaczymy bo to przeważnie po drugim cyklu zaczynały się u mnie problemy.Ale lek znoszę fantastycznie,nie mam wilczego apetytu jak przy visanne i nie jestem napompowana jak koło ratunkowe :D i jakby chyba migreny się nie pojawiają już tak często.Jedynie tylko dokucza mi pęcherz strasznie,ale ja już nie wiem czy tam są zrosty,czy endo. :( choć bardzo bym chciała wreszcie wiedzieć o co chodzi z tym moim pęcherzem.
Na forum zaglądam rzadko,bo ja zwykle praca i praca.Chyba więcej czasu spędzam po za domem jak w domu.A jak mam wolne to oczywiście nawał prac domowych mnie ściga...ach życie. :) Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: domowniczka » środa, 29 maja 2013, 11:03

witaj hercik :D
to ze masz przed wyjazdem nawal prac to zrozumiale :) ale uwazaj, nie przesilaj sie, zeby to sie nie odbilo na twoim zdrowiu! byc moze, w nowym miejscu poczujesz sie troche wyobcowana, wiec wtedy pamietaj, ze my tu zawsze chetnie pogadamy ;) a jesli nawet nikogo tu akurat nie ma, to wystarczy napisac na priva i od razu ktos sie zjawi ;) ja przynajmniej tak robie :) wiec zycze Ci wszystkiego najlepszego na ten czas zmian i mysle, ze robic naprawde to co dla was najlepsze. A jak Twoj synek? jak on sobie radzi z tym wszystkim?

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: gosiak76 » czwartek, 30 maja 2013, 18:58

Gosienko jak tylko sie rozpakujesz na Wyspach I bedziesz miec chwilke czasu to daj znac I wtedy cos razem zaplanujemy zeby sie spotkac I mile spedzic czas :)
Dbaj o siebie I najwazniejsze ze dobrze czujesz sie na Qlairze - oby tak dalej abys mogla odpoczac od bolu.
Buziaki kochana - tule cieplutko :*
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: gosiak76 » wtorek, 11 czerwca 2013, 19:16

Gosienko co u Ciebie slychac I jak sie czujesz ??? Jak przygotowania do wyjazdu - czy wszystko juz zalatwione ? Buziaki I pozdrawiam cieplo :)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: vwd » środa, 19 czerwca 2013, 08:55

hercik, jakos tak smutno, gdy Ciebie nie ma...

Awatar użytkownika
EveLondon
Ekspert
Posty: 588
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2011, 10:16

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: EveLondon » środa, 31 lipca 2013, 15:58

Gosienko brakuje nam tu ciebie!! Jak ci sie udala podroz i jak piesek no i jak zaklimatyzowanie na wyspach? czekamy na jakies wiesci :*
"Ból jest jak tkanina. Im jest mocniejszy, tym więcej jest wart..."

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: vwd » czwartek, 10 października 2013, 13:27

hercik, ja usycham z tesknoty :oops:

Awatar użytkownika
Araja79
Ekspert
Posty: 858
Rejestracja: wtorek, 26 czerwca 2012, 13:18

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: Araja79 » piątek, 25 października 2013, 10:46

Gosiu co tam u Ciebie, jak Ci się wiedzie??

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: gosiak76 » środa, 20 listopada 2013, 20:31

Gosienko odezwij sie - zaaklimatyzowalas sie juz w Irlandii ?? Co sadzisz gdy sie przeprowadzilas - odpowiada Ci zycie na wyspach ??? Pozdrawiam cieplo - Gosia :)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz


Wróć do „Moja historia endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości