Endo zabrało mi wszystko...

Opowiedz swoją historię. Jak długo chorujesz? Czy masz zaufanego lekarza? Czy szybko Cię zdiagnozowano? Czy zastosowane leczenie odniosło zamierzony skutek?
domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: domowniczka » poniedziałek, 22 lutego 2016, 13:50

mnie caly czas chodzi po glowie to lecznie, o kt. pisalas
A my tu tak narzekamy

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: hercik17 » poniedziałek, 22 lutego 2016, 16:55

Domowniczko, wiem że ciężko w to uwierzyć, ale tak jest. Jak wyjeżdżaliśmy tu to sobie myślałam, że może za granicą jakoś będzie lepiej. Narzekałam na leczenie w PL a tu się okazuje, że może być gorzej. Mnie już się nawet do lekarza nie chce chodzić :( Jakiś czas temu byłam z moja alergią. Całoroczny katar, bolące zatoki, skaza białkowa itd. Pani doktor się mnie pyta: ''czy nie wiem na co mogę być uczulona '' Sobie pomyślałam, że jakbym wiedziała, to bym wcześniej zapisała się na jakieś studia medyczne, żeby pomóc pani doktor w postawieniu diagnozy :lol: :lol: :lol: Podałam jej to, co podejrzewałam czyli nabiał, pyłki, kurz. Zrobili mi tylko badania z krwi na te alergeny, które wymieniłam. Oczywiście nic nie wyszło, ale leki na alergię, które pani doktor przepisała mi wcześniej działały. Jak w badaniu nic nie wyszło to i leków nie mam, a nadal się męczę. Moje problemy z oddychaniem? Przez dwa tygodnie robiłam w domu badanie spirometryczne i zapisywałam wyniki. Okazało się że moje płuca mają wydolność około 40%, ale powiedziała, że to nie astma. Skoro nie astma to rozumiem, że należało by wiedzieć dlaczego płuca nie są w pełni wydolne. No ale po co. Nie mam już siły. Jedyny wielki plus, że leki są za darmo. Sprzęt medyczny najnowszy, ale co z tego jak specjalistów tu im brak.







Mam duże problemy z alergią. całoroczny katar, leczę się lekami dostępnymi bez recepty.
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: vwd » wtorek, 23 lutego 2016, 15:37

ciekawe rzeczy piszesz
ja ostatnio duzo sie nasluchalam o sluzbie zdrowia w USA i tez tak sobie, np. b.drogi jest porod, a ubezpieczalnia czesto nie chce placic za calosc, pewnej dziewczynie zrefundowali 50%, reszte musi zaplacic sama... Jak czlowiek poslucha takich rzeczy to zaczyna doceniac to co ma :P

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: hercik17 » czwartek, 25 lutego 2016, 21:20

A no właśnie...sama narzekałam na służbę zdrowia w PL i myślałam, że gorzej być nie może. vwd pytałaś o książkę - odpisałam Ci na poprzedniej stronie 8)
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: vwd » piątek, 26 lutego 2016, 16:11

hercik17 pisze: '' Bóg nigdy nie mruga'' Składa się z 50 felietonów, 50 lekcji nie łączących się ze sobą, ale wspólnie tworzących spójną całość.[...],,Najpierw załóż maskę tlenową sobie, a później martw się o resztę, bo inaczej nie pomożesz nikomu - łącznie ze sobą''.
Dzieki hercik

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: domowniczka » czwartek, 10 marca 2016, 15:35

hercik17 pisze:Domowniczko, wiem że ciężko w to uwierzyć, ale tak jest
hercik17 pisze:Jedyny wielki plus, że leki są za darmo
to duzy + :)
hercik17 pisze:Nie mam już siły
no cos Ty... musisz pozbierac sily i dac rade! "zalozyc sobie maske ratunkowa, aby potem moc zalozyc maske innym" ;)

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: vwd » wtorek, 15 marca 2016, 12:06

hercik, trzymaj sie! zawsze bylas b.dzielna kobieta, wiec nie odpuszczaj. Zdrowka zycze!!! i mocno pzdr.

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: hercik17 » poniedziałek, 27 czerwca 2016, 20:17

Witam Was po długiej nieobecności. Jak ten czas szybko leci - tyle miesięcy mnie tu nie było :( Za dużo obowiązków. Ale mam nadzieję, że mi wybaczycie bo liczę na Waszą pomoc.
Od jakiegoś czasu mam poważne bóle dolnej części kręgosłupa tzn związane jest to w 100% z pęcherzem. W nocy lub wczesnym porankiem budzę się. Po oddaniu moczu zaczynają się bardzo uporczywe bóle dolnej części krzyża - podobne do tych porodowych. Ból utrzymuje się kilka godzin. Jest na tyle uporczywy, że nie pozwala spać. Każda próba przekręcenia się na łóżku jest bolesna. Nawet jeśli uda mi się przysnąć, to przez sen czuję ból. Tabletki nie bardzo dają radę :( Dziś bóle były przez cały dzień i miałam uczucie jakby mi rozrywało biodra. Czekam na wizytę, ale dopiero w Polsce będę we wrześniu. Tu niestety nie mogę liczyć na pomoc lekarzy, odwlekają wizyty, a jak boli to chcą od razu ciąć. Bardzo martwią mnie te bóle, bo jest co raz gorzej. Czy któraś z Was miała podobne bóle?
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

Awatar użytkownika
EveLondon
Ekspert
Posty: 588
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2011, 10:16

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: EveLondon » piątek, 1 lipca 2016, 09:10

czesc Herciku
kurcze szkoda ze u ciebie bole i ze nie mozesz liczyc na lekarzy tam gdzie jestes moze warto znalezc inna przychodnie inny szpital czasem warto poczytac opinie na internecie i zmienic ja zawsze poszukuje wedlug opinie i odpukac trafiam nie zle. w moim przypadku nie moglabym liczyc na lekarzy w pl. Co do bolu to co opowiadasz ja bym pomyslala o nerkacj, jakies badania moczu i krwi pod katem funkcjonowania nerek? Moze jakies kamienie? probowala oklady z termofora? Zycze ci szybkiego zabicia bolu kochana wiem jak sie zle funkcjonuje kiedy boli... Pozdrawiam
"Ból jest jak tkanina. Im jest mocniejszy, tym więcej jest wart..."

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: domowniczka » czwartek, 14 lipca 2016, 12:53

Witaj hercik, witaj EveLondon :) :)
Nie mialam takich boli
Myslisz, ze endo opanowalo pecherz?
Moze to zwykle zapalenie?
Przeszlo Ci? Jak sie czujesz???
Tak przy okazji, milo Was widziec :D

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: gosiak76 » sobota, 6 sierpnia 2016, 22:44

Gosiu to nie nasz zbyt ciekawej sytuacji z tym bolem, a do tego jeszcze gorzej z lekarzami. Ja na Twoim miejscu zmienilabym lekarza pierwszego kontaktu na takiego, ktory zaczalby Ciebie sluchac. Walczyla kochana i sie nie poddawaj. Pozdrawiam cieplutko.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: vwd » wtorek, 27 września 2016, 10:23

hercik, nadal masz bole???

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: gosiak76 » niedziela, 5 lutego 2017, 15:42

Gosienko co u Ciebie ??? Nadal mecza Cie bole ??? Popros lekarza pierwszego kontaktu o skierowanie do szpitala skoro nie potrafi sobie z tym poradzic. Ja bym tak zrobila. Staje sie coraz bardziej waleczna istota - walcze o swoje bo nikt tego za mnie nie zrobi. Ty tez zacznij tak robic. Buziaki.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Endo zabrało mi wszystko...

Postautor: vwd » poniedziałek, 30 października 2017, 14:54

hercik
Ty zyjesz jeszcze? :D co u Ciebie???
pamietasz mnie jeszcze?


Wróć do „Moja historia endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości