A miało być tak pięknie...

Opowiedz swoją historię. Jak długo chorujesz? Czy masz zaufanego lekarza? Czy szybko Cię zdiagnozowano? Czy zastosowane leczenie odniosło zamierzony skutek?
Aldona
Ekspert
Posty: 272
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 15:33

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: Aldona » środa, 4 kwietnia 2012, 11:00

juz się nie mogę doczekać dzisiejszej wizyty ;)
Modlę się aby mój Aniołek czuwal nade mną i nad rodzeństwem ;)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: gosiak76 » środa, 4 kwietnia 2012, 19:10

Aldonko moja wizyta przebiegla pozytywnie jak tylko mogla - a co u Ciebie ??? Czy tak samo bylo - czekam niecierpliwie na wiesci od Ciebie :***
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Aldona
Ekspert
Posty: 272
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 15:33

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: Aldona » czwartek, 5 kwietnia 2012, 09:06

Cieszę się Gosiu, że u Ciebie w porządeczku.
Ja wczoraj późno wrócilam i już nie miałam sily siedzieć przed kompem.
Fasolka się zagnieździła. Wszystko rozwija się poprawnie. Dostałam zwolnienie na razie na tydzień. Pracę jednak mam dość stresującą, więc jeszcze nie wiem jak to będzie.
25-04 kolejna wizyta i wtedy już powinno bić serduszko.
W razie czego doktor przypisała mi duphaston, wczoraj już nie zdążyłam go kupić, ale dziś to zrobię.
Zatem teraz spokojnie i bez stresu.
Buziaki :P
Wciąż trudno w to uwierzyć...

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: vwd » czwartek, 5 kwietnia 2012, 12:59

Wspaniale wiesci!!!!!!!!!! :) :) :) :) :) :) :) :) Odpoczywaj i ciesz sie, bo jest czym :)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: gosiak76 » czwartek, 5 kwietnia 2012, 17:18

Jestem radosna ze szczescie zawitalo u Ciebie - staraj sie wypoczywac i mysle ze zw. lekarskie to najlepsza rzecz jaka Cie spotkala do tego skoro masz stresujaca prace. Mysle ze nie powinnas sie stresowaci sporo wypoczywac. Prosze dbaj o siebie i fasolke zeby zdrowo rosla w brzuszku - buziaki :****
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Aldona
Ekspert
Posty: 272
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 15:33

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: Aldona » czwartek, 12 kwietnia 2012, 12:24

Hejka,
Dbam o ta moją fasolkę jak tylko mogę.
Mam nadzieję, że wszystko z nią ok. Wg moich obliczeń zaczął się u mnie 7 tydzień.
Prawie codziennie rano mnie mdli i tak do ok. 12. Czasami uda mi się zjeść śniadanie, innym razem nie jestem w stanie.
Piersi bolały mnie okropnie, teraz czasami pobolewają. Sutki za to są wrażliwe.
Teraz przechodzę najgorszy okres. Juz marzę o tym by być po 12 tygodniu, kiedy ryzyko poronienia zmniejsza się.
Nie da się niestety odciąć od przeszłości i nie żyć w strachu, po tym co się przeszło.
Wierzę jednak również mocno, że tym razem ta historia zakończy się szczęściem i będzie pięknie...

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: gosiak76 » czwartek, 12 kwietnia 2012, 13:10

Staraj sie relaksowac i jak najmniej sie stresowac gdyz stres w niczym nie pomaga. Jestes pod dobra opieka i na pewni wszystko bedzie dobrze. Pozdrawiam cieplo.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: domowniczka » piątek, 13 kwietnia 2012, 14:17

Dbaj o swoja fasolke, dbaj, dbaj :D moje gratulacje! :)

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: agachod1 » piątek, 13 kwietnia 2012, 17:34

Na pewno tym razem wszystko bedzie dobrze. Zycze ci tego z calego serca. Pozdrawiam. :D

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: hercik17 » sobota, 14 kwietnia 2012, 16:24

Aldonko a pamiętasz jak rozmawiałyśmy na spacerze...i mówiłam ci że na pewno się doczekasz???? Cieszę się razem z Tobą i będę za ciebie i fasolkę trzymać kciuki.Jak dobrze że są na tym forum takie dobre nowiny :D
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

Aldona
Ekspert
Posty: 272
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 15:33

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: Aldona » poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 13:25

Witajcie Wszystkie,
Dziękuję za wsparcie. Rzadko zaglądam tu, gdyż boję się zbzikować. Wspomnienia wracają intensywniej niż kiedykolwiek.
Gosiu pamiętam ten spacer i szczerze powiem, że po tym wszystkim, co mnie spotkało trudno mi było uwierzyć w ten cud. Lekarze, im dłużej nie udawało mi się zajść w ciążę, tym mniejsze szanse dawali mi na to. Raczej zgodnie twierdzili, że w moim przypadku tylko in vitro. Słyszę te słowa non stop, dzwonią mi w uszach. I ta przeraźliwa diagnoza "niepłodność wtórna". Ciężko było się pogodzić z takim wyrokiem.
No i w końcu chciałam sobie odpuścić, choć to tez nie jest możliwe. Ostatnio miałam mega nieprzyjemną akcję w pracy i mega stres, więc chyba nie myślałam za bardzo o dzidzi, choć robiłam te wszystkie badania. Te bóle brzucha przy zagnieżdżeniu fasolki i niesamowity ból piersi, to wszystko zwalałam na stres.
Wprawdzie zaczęłam podejrzewać ciążę, ale jakoś nie do końca można było w to uwierzyć. Mąż też jak wykonałam test ciążowy, to nalegał abym kupiła testy owulacyjne aby zwiększyć szanse na zajście w następnym cyklu. Tłumaczyłam mu, że na razie to nie ma sensu, bo wszystko wskazuje na to, że się udalo, ale chyba nie trafiło za szybko :D
Zatem Gosiu wiara i nadzieja połączone z miłością czynią cuda i warto w nie wierzyć. Teraz marzy mi się porodówka i udowodnienie tym wszystkim lekarzom, że mnie nie dotyczy "niepłodność wtórna". Jestem plodna i będę miala zdrowe dziecko a za dobry tydzień zobaczę je na usg.
Kochane jesteście i Wam życzę takiego szczęścia prędzej czy później :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 16:45

Aldonko ciesze sie razem z Toba Twoim szczesciem. Masz racje ze trzeba udowodnic lekarzom ze jestes wciaz plodna :)
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

marta81
Udzielający się
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 6 grudnia 2011, 13:55

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: marta81 » poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 18:09

Trzymam kciuki i odpoczywaj jak najwięcej, teraz liczy się tylko Twoje dobre samopoczucie i nie poddawaj się łatwo emocjom a wtedy i udzieli się też to Twojemu maleństwu.

Aldona
Ekspert
Posty: 272
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 15:33

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: Aldona » poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 18:44

jeszcze raz wielkie dzięki
odpoczywam, zwłaszcza teraz objadłam się i trochę za dużo zjadłam, ale schabowy to moja slabość :lol:

Aldona
Ekspert
Posty: 272
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 15:33

Re: A miało być tak pięknie...

Postautor: Aldona » czwartek, 26 kwietnia 2012, 14:12

Witajcie,
Wczoraj byłam na usg i maluszek prawidłowo się rozwija. Serduszko mu bije jak oszalałe. Mierzy 1,5 cm i jesteśmy przeszczęśliwi.


Wróć do „Moja historia endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości