moja historia....

Opowiedz swoją historię. Jak długo chorujesz? Czy masz zaufanego lekarza? Czy szybko Cię zdiagnozowano? Czy zastosowane leczenie odniosło zamierzony skutek?
Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: moja historia....

Postautor: gosiak76 » środa, 11 stycznia 2012, 22:15

mam nadzieje ze te plany sie ziszcza bo wiem o czym marzylas - zycze ich spelnienia w niedlugim okresie czasu - zeby wszystko sie wyjasnilo i zeby lekarz pokierowal Cie w kierunku Twych planow.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: moja historia....

Postautor: agachod1 » czwartek, 12 stycznia 2012, 11:48

Wiesiu. Ja rowniez zycze ci spelnienia twoich planow. Pamietaj jednak, ze najwazniejsze jest twoje zdrowie i licz sie z tym, ze nawet jezeli lekarz zatrzyma endo lekami, to zmeczenie zostanie. Ja ucze sie tak planowac swoje obowiazki, zeby nie obciazac swojego organizmu. Czasem biore na siebie zbyt duzo i wtedy opadam z sil, a skutkiem jest to, ze staje sie wtedy nerwowa, bo chcialabym zrobic wiecej, a nie jestem w stanie.
Endo da sie uspic, zatrzymujac @(np przez Visanne). Niestety niewielu lekarzy bierze to pod uwage zostawiajac pacjentke bez lekow, lub zalecajac im ciaze, ktora tylko zatrzymuje chorobe na jakis czas, ale jej nie leczy calkowicie. Niestety smutna prawda: cena za zatrzymanie endo jest nasza plodnosc. To jest okrutne, co napisalam, ale niestety tak wlasnie jest. Pozdrawiam. Aga. :)

dewi
Ekspert
Posty: 113
Rejestracja: poniedziałek, 26 października 2009, 12:24

Re: moja historia....

Postautor: dewi » sobota, 14 stycznia 2012, 20:57

wiem,wiem,że endo wraca-jestem tego żywym przykładem chociaż lekarz nie stwierdził ognisk endo... ale ja wiem,że to jest znów początek najgorszego... Ale na razie lekarz zalecił zachodzenie w ciążę,więc zobaczymy co z tego wyniknie...

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: moja historia....

Postautor: gosiak76 » sobota, 14 stycznia 2012, 22:02

Kciuki aby sie powiodlo :***
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: moja historia....

Postautor: agachod1 » sobota, 28 stycznia 2012, 20:17

Hej dewi, jak sie czujesz? Co u ciebie slychac? Daj znac jak samopoczucie. Calusy...

dewi
Ekspert
Posty: 113
Rejestracja: poniedziałek, 26 października 2009, 12:24

Re: moja historia....

Postautor: dewi » poniedziałek, 20 lutego 2012, 21:24

hej,samopoczucie ok... prawie ok,bo mam te same dolegliwości co zawsze na początku wielkiej bitwy... dalej mam nadzieję,że skończy się to naszą małą fasolką a nie lekami na endo... ale zobaczymy,do walki jestem gotowa.... tak czy tak...

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: moja historia....

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 20 lutego 2012, 22:13

Zycze aby walka zakonczyla sie Twoim sukcesem - powodzenia kochana :**
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: moja historia....

Postautor: agachod1 » wtorek, 21 lutego 2012, 12:47

Hej. Zycze ci aby wszystko sie powiodlo. Kciuki zacisniete. Calusy.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: moja historia....

Postautor: vwd » środa, 22 lutego 2012, 13:37

dewi, piszesz, ze jestes gotowa do walki :) to swietnie! Ja jestem po Twojej stronie! :) i tak jak pozostale dziewczyny trzymam mocno kciuki!! :)

dewi
Ekspert
Posty: 113
Rejestracja: poniedziałek, 26 października 2009, 12:24

Re: moja historia....

Postautor: dewi » poniedziałek, 27 lutego 2012, 21:04

Melduję posłusznie swoją obecność na forum ;)
Jak na razie staramy się... Lekarz jest dobrej myśli... My także,ale zobaczymy jak się sprawa potoczy...
Sądzę,że będzie ok,bo musi tak być... Buziaki kochane ;)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: moja historia....

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 27 lutego 2012, 21:58

Ciesze sie ze zarowno Wy jak i lekarz jestescie dobrej mysli - wobec tego mam nadzieje ze wzystko sie potoczy pomyslnie :***
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

dewi
Ekspert
Posty: 113
Rejestracja: poniedziałek, 26 października 2009, 12:24

Re: moja historia....

Postautor: dewi » czwartek, 19 września 2013, 21:27

Witam Was kochane kobietki ;) Nadganiam zaległości z forum... U mnie dużo się działo ;) Druga ciąża i w czerwcu ślicznotka Hania przyszła na świat... Więc czasu mało... Bo teraz dwie stokrotki w domku. Ale szczęścia co niemiara. Ciąża książkowa,naturalna,bez wspomagaczy,bez zabiegu... ot tak... Kolejny mały wielki cud :D

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: moja historia....

Postautor: vwd » piątek, 20 września 2013, 12:05

i Ty tak spokojnie o tym piszesz? :shock:
BRAWO !!! GRATULACJE !!!
Niech sie obie stokrotnie super rozwijaja, niech rosna zdrowo i wesolo :lol:
A mamusia niech ma czas i dla siebie :wink: i niech nas odwiedza na forum
Kochana, dzieki, ze nas poinformowalas o tym "malym wielkim cudzie" :D

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: moja historia....

Postautor: vwd » piątek, 20 września 2013, 12:07

widze , ze bierzesz udzial w naszych sondazach, a odp. na ten? http://www.forum.endoendo.pl/viewtopic.php?f=56&t=868&sid=201bb3dee0803e9d862dccb0830aadcf :P ile przytylas w ciazy?

dewi
Ekspert
Posty: 113
Rejestracja: poniedziałek, 26 października 2009, 12:24

Re: moja historia....

Postautor: dewi » niedziela, 22 września 2013, 22:29

hehehehe,nie dopatrzyłam tego... sorki,już tam lecę...


Wróć do „Moja historia endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości