Ciągła walka o dar potomstwa

Opowiedz swoją historię. Jak długo chorujesz? Czy masz zaufanego lekarza? Czy szybko Cię zdiagnozowano? Czy zastosowane leczenie odniosło zamierzony skutek?
sylwiunia1
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 08:21

Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: sylwiunia1 » środa, 31 lipca 2013, 20:43

O endometriozie dowiedziałam sie przypadkiem, żaden lekarz nie podejrzewał u mnie tej choroby, w styczniu 2012r zgłosiłam się do ginekologa z problemem niepłodności (staraliśmy się już ponad rok czasu), cykle miałam regularne, miesiączki skąpei bolesne, badanie ginekologiczne i usg nie wykazały żadnych nieprawidłowości , (maam tyłozgięcie macicy- lekarz stwierdził że to po prostu taka moja uroda), miałam zalecone testy owulacyjne (żaden nie wyszedł pozytywny- cykl bezowulacyjny) podczas robienia badań hormonalnych okazało się że mam wysoką prolaktynę( wysoka hamuje owulacje), skierowano mnie do poradni leczenia niepłodności. W tejże poradni dostałam skierowanie do szpitala na hsg i ponowne badanie prolaktyny. Lewy jajowód z opóźnieniem przepuścił środek kontrastowy( lekarz podsumował, że ważne że przepuścił widocznie musiały być jakieś przeszkody, zrosty), prawy jajowód drożny, Prolaktyna nadal wysoka, zalecenie: bromergon 1 raz dziennie jedna tabletka, rezonans magnetyczny głowy w celu wyklucznia mikrogroczulaka przysadki mózgowej - ynik prawidłowy. Po dwóch miesiącach brania bromergonu odstawiłam lek na 5 dni i zrobiłam wynik poziom prolaktyny wzrósł do 300 ng/ml, więc spowrotem powrót do bromergonu i postanowiłam wybrać się do endokrynologa, który zwiększył mi dawkę bromergonu do 1,5 tabletki dziennie.Poleciła bym zrobiła monitoring cyklu gdy prolaktyna spadnie poniżej 20ng/ml, Pod koniec sierpnia prolaktyna spadła do 14ng/ml, poszłam na monitoring jednak okazało sie że jest to cykl bezowulacyjny, na obydwóch jajnikach liczne drobne pęcherzyki, które nie rosły. W kolejnym monitorowanym cyklu pod koniec września 2012 r(przez innego lekarza) okazało się że jest na lewym jajniku pęcherzyk dominujący, który później pękł, ale pan doktor zauważył na prawym jajniku torbiel wielkości ok 2cm i wtedy po raz pierwszy usłyszałam że podejrzewa, że jest to torbiel endometrialna . W kolejnych cyklach torbiel się minimalnie powiększyła, zdecydowałm że skonsultuję to z poradnią leczenia niepłodności, wizytę miałam pod koniec grudnia, lekarz zapisał mi antykoncepcje na dwa miesiące bez przerwy (nie wzięłam tych tabletek) szukałam innego lekarza by jeszcze to skonsultował, pod koniec lutego trafiłam na panią doktor, która bardzo dakładnie zapoznała się z moją wcześniejszą dokumentacją, wykonała dokłane badanie ginekologiczne i usg, wizyta trwała ponad 50 minut. Pani doktor skierowała mnie do specjalisty który zajmuje się leczeniem endometriozy, który wykonuje laparoskopie, powiedziała że jest to konieczne, dodatkowo zaleciła wykonanie badania progesteronu i estadiolu w drugiej fazie cyklu, oraz na poprawę jakości śluzu wit. B6, oeparol i guajazyj. Pan doktor już na pierwszej wizycie dał mi skierowanie do szpitala na laparoskopię, aby usunąć torbiel endometrialną. Pod koniec kwietnia miałam laparoskopie, badanie histopatologiczne potwierdziło że jest to endometrioza. Po laparoskopii czuję się o wiele lepiej , wielkim sukcesem jest to, że miesiączki nie są bolesne, ale największym będzie jak ujrze na teście ciążowym dwie kreski, wierzę i mam nadzieję że ten dzień wkrótce nadejdzie i będzie to zwycięstwo w walce z endometriozą. Tyle już przeszłam, tyle już czekałam, więc się nie poddam. Co do objawów endometriozy to przede wszystkim bolesne miesiączki, które pamiętam od zawsze i ta torbiel która pojawiła się pod koniec września 2012r,

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: vwd » czwartek, 1 sierpnia 2013, 08:55

Sylwunia witam Cie b.serdecznie na naszym forum :D
Dzieki, ze tak konkretnie opisalas swoja historie :) Widze, ze mialas szczescie, bo zajeto sie Toba profesjonalnie. Stracilas rok, ale to jest tylko rok... Niektore forumowiczki opowiadaja, ze stracily kilka lat zanim je zdiagnozowano.
Jak przezylas laparo? Masz mile czy niemile z tego wspomnienia? Co Cie zaskoczylo? Dlugo bylas w szpitalu? Ile razy w ogole bylas w szpitalu? Skad jestes? Czy bierzesz obecnie jakies leki? Czy zetknelas sie juz wczesniej z endo?

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: vwd » czwartek, 1 sierpnia 2013, 09:12

przede wszystkim jednak chcialam Ci napisac: bedzie dobrze! jestes w dobrych rekach, wiadomo co Ci jest, wiadomo jak sie to leczy, a my na pewno mocno bedziemy trzymac kciuki za te upragnione 2 kreski :D ja juz zaczynam je trzymac od dzis :) :)

sylwiunia1
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 08:21

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: sylwiunia1 » czwartek, 1 sierpnia 2013, 09:24

witam
Laparoskopie zniosłam bardzo dobrze trawała ona ok 2 godzin,miałam usuniętą torbiel endometrialną z prawego jajnika, usunieto mi ogniska endometriozy, mięśniaka macicy, uwolniono zrosty, i pobrano fragmnt lewego jajnika do badania. Dostawałam środki przedciwbólowe i przeciwymiotne, przeciwzakrzepowe, antybiotyk, W szpitalu byłam 5 dni, miałam bardzo dobrego lekarza z powołania, zarówno przed i po laparoskopii do mnie zaglądał, dopytywał się czy wszystko w porządku, po laparoskopii trzy dni gorączkowałam, w szpitalu opieka rewelacyjna, Nic mnie nie zaskoczyło, gdyż lekarz który mnie operował wcześniej wszystko mi wyjaśnił na czym będzie polegał zabieg i co mnie czeka. Dlatego z wielkim spokojem szłam do szpitala, nie denerwowałam się, nawet ciśnienie mi nie skoczyło podczas przyjęcia. W sumie w szpitalu byłam 4 razy, dwa razy pobyty jednodniowe( badania hormonalne i hsg) raz pobyt dwudniowy(zabieg nacięcia ropnia gruczołu bartholiniego) i najdłuższy ten ostatni jak miałam laparoskopię. Po laparoskopi brałam distreptazę (najpierw dwa opakowania i potem po wizycie kontrolnej jeszcze dwa opakowania). Biorę luteinę w drugiej fazie cyklu 2 razy dziennie po dwie tabletki przez 10 dni. Jestem z wielkopolski, ale laparoskopie miałam w woj. śląskim. Nigdy wcześnij nie spotkałam się z endometriozą, nie słyszałam o niej dopiero doświadczyłam jej na własnej skórze.

sylwiunia1
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 08:21

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: sylwiunia1 » czwartek, 1 sierpnia 2013, 09:28

Dziękuję za wsparcie jestem pełna nadziei po laparoskopii, lekarz zrobi wszystko co w jego mocy, ma ogromną wiedzę i doświadczenie, ufam mu, i mogę polecić go innym.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: vwd » czwartek, 1 sierpnia 2013, 09:32

jestem pewna, ze wszystko bedzie dobrze :D tego Ci serdecznie zycze!!!!! jestes b.konkretna, opanowana, nie histeryzujesz, wiesz czego chcesz... - same superlatywy :D zobaczysz, bedziesz szczesliwa mama, choc moze troszke na to trzeba poczekac

sylwiunia1
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 08:21

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: sylwiunia1 » czwartek, 1 sierpnia 2013, 09:44

dziękuję :) to miłe co napisałaś, tak masz racje że wiem czego chcę i że jestem opanowana, ale wcześniej tak niebyło, jak zaczęłam diagnostykę to nie potrafiłam z nikim o tym rozmawiać zawsze kończyło się płaczem, nie docierało do mnie, że mam problem z niepłodnością, obecnie ze spokojem z nadzieją i ufnością o tym mogę mówić

sylwiunia1
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 08:21

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: sylwiunia1 » wtorek, 20 sierpnia 2013, 07:48

tym razem owulacja była wcześniej bo już 10 dc, od dziś suplementacja luteiny, i znowu kolejne czekanie na koncowkę cyklu co przyniesie

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 16:03

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: alcia28 » wtorek, 20 sierpnia 2013, 08:06

Witaj sylwiunia1
Dopiero teraz się witam, ale lepiej pozno niż wcale.
Gosia ma racje też wywnioskowałam z twoich postów że jesteś silną i opanowaną kobietą. Każda z nas miała chwile załamania, ale widzę że Ty kochana masz niesamowite wsparcie, i wspaniałego lekarza który się tobą zajmuje. To jest niesamowicie ważne.
Życzę powodzenia w staraniach i upragnionych 2 kreseczek.
Pozdrawiam Alicja

KatarzynaL
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: wtorek, 20 sierpnia 2013, 14:51

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: KatarzynaL » wtorek, 20 sierpnia 2013, 14:59

Witam wszystkich!.
Dopiero dzisiaj dołączyłam do waszego forum.
Przeczytałam większość dodanych opowieści i postów i widzę, że naprawde nie jestem jedyna z tym problemem.
Od stycznia staramy się z mężem o dzidziusia.... bezskutecznie:(. Borykam sie z problemami ginekologicznymi od zeszłego roku (lutego).... coraz to nowsze leki okazują sie być coraz to gorsze. Mam dość ciągłych zmian lekarzy którzy nie mówią mi niczego konkretnego oprócz tego że mam podejrzenie endometriozy i policystyczne jajniki....Każda wolną chwilę spędzam na czytaniu artykułów i jednoczesnie dołowaniu się i nabijaniu sobie głowy ogromną ilością myśli.... Cały czas oczekujemy na dzień w którym usłysze "UDAŁO SIĘ!"..... Chciała bym być tak samo silna jak "Sylwunia1"... podziwiam ogromnie!! i serdecznie pozdrawiam.

sylwiunia1
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 08:21

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: sylwiunia1 » wtorek, 20 sierpnia 2013, 18:12

w tej chorobie wiem że nie jestem sama, mam wsparcie ze strony męża, bardzo kochany człowiek, wspaniałego lekarza na którym mogę polegać w każdej chwili, muszę szczerze powiedzieć że zajął się mną odpowiednio i dzięki niemu w szpitalu czułam się bezpiecznie, był naprawdę zatroskany o mnie ale i o inne pacjentki,

sylwiunia1
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 08:21

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: sylwiunia1 » niedziela, 26 stycznia 2014, 20:44

nadal w ciąży nie jestem, nadal czekam na efekty po laparoskopii, w lutym mam wizytę u mojego lekarza, który wykonywał mi zabieg, czekam na kolejne jego wskazówki i rady w tej ciągłej walce o dar potomstwa dla naszego małżeństwa.

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 27 stycznia 2014, 22:35

Witaj Sylwunia- dobrze ze trafilas na lekarza ktory posiada wiedze na temat endo i wie jak dzialac dzieki czemu mam nadzieje ze wszystko ulozy sie pozytywnie w staranich o potomstwo czego mocno zycze - Gosia.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

sylwiunia1
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 08:21

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: sylwiunia1 » czwartek, 13 lutego 2014, 07:32

witam jestem po wizycie u lekarza, zrobiłam cytologie, dr mnie zbadał, zrobił usg, na lewym jajniku jest pęcherzyk wielkości 18 mm za dwa dni powinien pęknąć, są dwa drobne mięśniaki na tylnej ściance macicy, a na prawym jajniku już znowu pojawiają się drobne ogniska endometriozy, dr. oprócz tego co przyjmowałam wcześniej, zalecił przyjmować resveratrol 250 mg, aby opóźnić rozwój endometriozy,no i jeszcze mam na szyjce nadżerkę, którą dr posmarował jakimś płynem by zaleczyć, dał mi nadzieje

sylwiunia1
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 08:21

Re: Ciągła walka o dar potomstwa

Postautor: sylwiunia1 » czwartek, 13 lutego 2014, 07:35

na temat działania resveratrolu
http://medtube.pl/tribune-pl/2010/12/resveratrol-hamuje-endometrioze-w-warunkach-eksperymentalnych/


Wróć do „Moja historia endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości