w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Podziel się swoim szczęściem! Napisz, czy leczyłaś się na bezpłodność? Jak długo? Twój wpis może dać nadzieję wielu starającym się parom.
vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: vwd » piątek, 28 września 2012, 11:37

chcialabym z Toba pogadac :) Chcialabym zdjac choc czastke tego bolu z Twoich ramion, ale nie wiem czy umiem :| Powiem wiecej, niestety nie umiem :( To w jaki sposob opisujesz to, co przezywasz jest tu, na tym forum naprawde na miejscu, na czasie - i choc zabrzmi to absuralnie - jest potrzebne. Takie nieszczescia trzeba umiec przezyc z godnoscia, trzeba umiec sie po nich pozbierac, a to nie jest proste! Ja np. nie umiem pisac o swoim bolu. Ty robisz to pieknie. Wiem, ze jest Ci b.b.b.b.b.b.b. ciezko, ale nie zamykaj sie w sobie. Prosze, dziel sie z nami tym bolem, swoimi przemysleniami, soba, bo robisz to pieknie :) Jestes b.dzielna, jestes madra :) Pisz wiecej, ja zawsze czytam Twoje posty po kilka razy :) Jestes nam tu b.potrzebna, pamietaj o tym :)

Awatar użytkownika
Rybenkaaa
Stały bywalec
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 1 sierpnia 2011, 17:28
Nazwa: Czarna

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: Rybenkaaa » wtorek, 2 października 2012, 02:06

Czy Aniołkowe Mamy tak mają, że dniami i nocami chciałyby mówić o swoim Aniolku???

... Mój Aniołek śpi, bo jest środek nocy albo siedzi tu obok mnie...
Swoją drogą czy Aniołki śpią???


Taka mała refleksja po 15 dniach od kiedy Kubuś stał się Aniołkiem:
- jeżeli masz udzielać dobrych rad matce, która straciła dziecko to poprostu powiedz PRZYKRO MI a swoje dobre rady schowaj w kieszeń lub zwyczajnie je przemilcz.

Najtrudniej stanąć nad grobem własnego dziecka.
mama Aniołka Kubusia - (*) 18.09.2012

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: vwd » wtorek, 2 października 2012, 09:47

Rybenkaaa pisze:... Mój Aniołek śpi, bo jest środek nocy albo siedzi tu obok mnie...
Swoją drogą czy Aniołki śpią???

przeciez jest nawet powiedzenie: "Spi jak aniolek" :) a w powiedzeniach ludowych jest wiele madrosci ;)
Rybenkaaa pisze:jeżeli masz udzielać dobrych rad matce, która straciła dziecko to poprostu powiedz PRZYKRO MI a swoje dobre rady schowaj w kieszeń lub zwyczajnie je przemilcz
PRZYKRO MI (mam nadzieje, ze to nie jest szpilka do moich slow). Mysle, ze wlasnie wiekszosc woli przemilczec, bo boi sie takiej reakcji. Naprawde jest trudno rozmawiac z osoba w rozpaczy, ale czy to oznacza, ze lepiej z nia nie rozmawiac?!

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: vwd » wtorek, 2 października 2012, 09:50

Rybenkaaa pisze:Czy Aniołkowe Mamy tak mają, że dniami i nocami chciałyby mówić o swoim Aniolku???
ja nie mowilam, zaledwie tych pare slow co tu na forum... nie chce! nie moge! nie umiem! wole nie mowic...

Awatar użytkownika
Rybenkaaa
Stały bywalec
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 1 sierpnia 2011, 17:28
Nazwa: Czarna

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: Rybenkaaa » wtorek, 2 października 2012, 09:57

vwd pisze:Rybenkaaa napisał(a):jeżeli masz udzielać dobrych rad matce, która straciła dziecko to poprostu powiedz PRZYKRO MI a swoje dobre rady schowaj w kieszeń lub zwyczajnie je przemilcz


Nie, nie! Kochane nie do Was te słowa!
Poprostu w moim bliskim otoczeniu, wsród rodziny spotkałam się z licznymi pocieszeniami ale nie trafionymi.
chciałam żeby wtedy przemilczeli zamiast mówić.
mama Aniołka Kubusia - (*) 18.09.2012

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: vwd » wtorek, 2 października 2012, 10:14

ludzie nie sa przygotowani do pocieszania...
powinni tego uczyc w szkole, tak jak zdrowego odzywiania, jak zycia w milosci z drugim czlowiekiem... zamiast tego ze szkol wychodza "naukowcy" z wystukanymi na blache regulkami i zerowym przygotowaniem do zycia w realu (no bo wirtualnie to owszem jakos tak latwiej sie odnalezc - moze dlatego prosciej rozmawia sie w necie)...

optymistka82
Ekspert
Posty: 204
Rejestracja: niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:22
Nazwa: Agula

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: optymistka82 » wtorek, 2 października 2012, 21:09

Rybenkaaa pisze:- jeżeli masz udzielać dobrych rad matce, która straciła dziecko to poprostu powiedz PRZYKRO MI a swoje dobre rady schowaj w kieszeń lub zwyczajnie je przemilcz.

Nigdy nie przeżyłam tego co Ty i mam nadzieję, że tak zostanie, ale chyba rozumiem o co Ci chodzi. Ty sama musisz się uporać ze stratą i przeżyć żałobę. Dobrze jest mieć oparcie w bliskich i móc ten żal i gniew z siebie wyrzucić. Popłacz sobie, bo to co Cię spotkało, przepraszam Was, to naprawdę wielka tragedia

optymistka82
Ekspert
Posty: 204
Rejestracja: niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:22
Nazwa: Agula

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: optymistka82 » wtorek, 2 października 2012, 21:17

vwd pisze: moze dlatego prosciej rozmawia sie w necie)...

kochana zgodzę się z Tobą w 100% ja tak kilka razy w życiu miałam, że nie potrafiłam porozmawiać o trudnych sprawach vis a vie w cztery oczy, bo odrazu łzy mi się cisły i zasychało w gardle, a na necie jest inaczej, człowiek może wyrzucić z siebie wszystko, nawet porozmawiać o rzeczach o których nie powiedziałoby się najlepszej przyjaciółce

Awatar użytkownika
Rybenkaaa
Stały bywalec
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 1 sierpnia 2011, 17:28
Nazwa: Czarna

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: Rybenkaaa » poniedziałek, 8 października 2012, 06:55

Jestem tak okropnie wykończona psychicznie...
Wspominam Kubusia- jest mi z tym dobrze.
Mój Mąż jest dla mnie ofromnym wsparciem.
Często rozmawiamy o tym, co nas spotkało.
Jest przy mnie.

Moje nerwy są tak bardzo "naciągnięte".
Potrafię być spokojna, radosna, wyciszona ale gdy usłyszę jedno niepotrzebne zdanie o Kubusiu, złe pocieszenie, źle wypowiedziane zdanie potrafię wpaść w szał. Ogarnia mnie bezradność, poczucie, że muszę walczyć o pamięć po Kubusiu!

W tym samym czasie, kiedy straciłam Kubusia mój kuzyn wraz z żoną również stracili dziecko we wczesnym okresie ciąży.
Obie jesteśmy matkami... matkami Aniołków...
Ja jestem pogodzona z tym, że umarło mi dziecko co nie zmienia faktu, że bardzo za nim tęsknię, płaczę kiedy pomyślę o tym jaki Kubuś był dielny, jak walczył...
Kubusia nie ma ale smutek w sercu zostanie na wieki. Zapewne będę potrafiła z tym smutkiem żyć ale on nigdy nie zniknie i nigdy o Nim nie zapomnę.
Natomiast ta druga aniołkowa mama zachowuje się jakgdyby nigdy nic się nie stało.
Ma gotowe pocieszenia dla mnie. Trzeba zyc dalej. Nie mozna ciagle plakac i myslec o tym co sie stalo.
Gnac do przodu...
Moze miec takie rady dla siebie i innych ale nie dla mnie.
Powiedzialam, ze nie chce jej rad i sama chce na swoj sposob przezywac smierc mojego dziecka... ale nie daje mi spokoju. Neka mnie smsami, wyszukuje przyczyn smierci Kubusia kiedy jeszcze nie ma wynikow badan... jest madrzejsza od lekarzy!
Kazdz mi mowi, ze nie mam sie nia przejmowac... ale jak???? Ona mnie wykancza...

Ja bardzo przeżyłam Jego odejście- zresztą same wiecie...
Bardzo ważne było dla mnie aby pożegnać się z Kubusiem, odebrać Go ze szpitala, aby Go pochować, aby ulkęknąć przed Jego trumną i po raz kolejny powiedzieć mu, że bardzo Go kocham i że się zobaczymy niedługo...
Ważne jest teraz dla mnie aby paliły się świeczki na Jego grobie, aby były kwiaty w wazonie, aby aniołek, który przy Nim stoi był zawsze czysty...
To co teraz jest dla mnie bardzo ważne innym wydaje się bez sensu i niepotrzebne...

Potrzebuje spokoju... nawet o ten spokuj musze walczyc!
mama Aniołka Kubusia - (*) 18.09.2012

Awatar użytkownika
Rybenkaaa
Stały bywalec
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 1 sierpnia 2011, 17:28
Nazwa: Czarna

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: Rybenkaaa » poniedziałek, 8 października 2012, 07:01

Rybenkaaa pisze:Potrzebuje spokoju... nawet o ten spokuj musze walczyc!


hihi spokoj ocyzwiscie :D
mama Aniołka Kubusia - (*) 18.09.2012

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 09:37

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 8 października 2012, 11:59

Popieram Cie w 100% ze potzrebny jest Tobie spokoj i ze to Ty sama musisz oswoic sie z tym wszystkim bo zadne rady tu nie pomoga. Jezeli mozesz to ignoruj sms-y od niej iich nie czytaj skoro moga doprowadzic Cie do szalu.
Super ze pochowalas malenstwo i mozesz go odwiedzac chociaz wiem jak bardzo to musi byc ciezkie i trudne dla Ciebie i Twego meza. Pamietaj ze ciagle jestesmy myslami razem z Toba :*
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 13:24

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: vwd » poniedziałek, 8 października 2012, 12:12

podobno czas leczy rany...
musisz jakos zyc: jesc, oddychac...

Awatar użytkownika
EveLondon
Ekspert
Posty: 588
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2011, 09:16

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: EveLondon » poniedziałek, 8 października 2012, 16:30

slowa nie wyrazam uczuc jakie musza w tobir teraz byc...
slowa nie oddadza tego jak mi przykro ze cie to spotkalo...
Trzymalas swoj skarb w rekach a teraz otaczaja go Aniolki i patrzy na mamusie i tatusia z gory...
Napewno potrzebujesz spokoju, zadne slowa nie pomoga a zle dobrane slowa zadaja bol...
Potrafie zrozumiec ludzi ktorzy takiej starty nie doswiadczyli ze zle je dobieraja ale kobieta ktora przezyla pdobna strate??
jedyne co moge dodac to ze jestem sercem z toba i otulam...

A co do tego ze czas leczy rany to juz jakis czas temu doszlam do wniosku ze czas nie leczy ran on tylko nas przyzwyczaja do bolu...

Sciskam :*
"Ból jest jak tkanina. Im jest mocniejszy, tym więcej jest wart..."

svergie
Ekspert
Posty: 119
Rejestracja: sobota, 5 lutego 2011, 22:14

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: svergie » środa, 10 października 2012, 14:46

Bardzo Ci wspolczuje calej tej sytuacji. Kazdy czlowiek jest inny i kazdy powinnien miec mozliwosc przezywania tragedii na swoj wlasny sposob. To ze ktos sie otrzasnie z tego w ciagu kilku chwil nie znaczy, ze wszyscy maja tak robic i ze sa do tego zdolni. To bardzo trudny czas... Kubus jest dla Was kims waznym i to nie jest ani dziwne ani niewlasciwe, ze dbasz o ta pamiec. On jest Wasz, kto ma o nim pamietac bardziej jak nie Wy...?
Sciskam!

Awatar użytkownika
Rybenkaaa
Stały bywalec
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 1 sierpnia 2011, 17:28
Nazwa: Czarna

Re: w oczekiwaniu na cud :) jestem w ciąży

Postautor: Rybenkaaa » środa, 31 października 2012, 07:35

czy mogę zmienić tytuł mojego wątku w dziale JESTEM W CIĄŻY???
mama Aniołka Kubusia - (*) 18.09.2012


Wróć do „Jestem w ciąży”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość