Na moją teorie składa się wiele czynników.

Jaka jest przyczyna powstania endometriozy? Może masz na ten temat własną teorię?
Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: gosiak76 » piątek, 25 lutego 2011, 16:20

Super ze wszystko wyrzucilas z siebie podczas rozmowy z ordynatorem - przynajmniej mialas takiego lekarza ktory dba o swoje pacjentki. A tamten wiele sie musi nauczyc jeszcze jak nalezy postepowac z pacjentkami gdy potrzebuja pomocy lekarza i do niego sie udaja. Jak tak opowiadacie o lekarzach to jestem przerazona bo ja mam naprawde wspanialych lekarzy i ten ktory jest w Polsce i obecnie nie leczy mnie to nadal chce znac moja sytuacje i wyniki histopatologiczne z operacji w Anglii.
Ten w Anglii stara sie rozsmieszyc pacjentki azeby nie myslaly o tym co przed nimi - po prostu odwraca uwage swoim zachowaniem i milym gestem.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: hercik17 » wtorek, 15 marca 2011, 15:16

Ja również stawiam na system immunologiczny.U mnie wszystko się tak zaczęło.Chorowałam i chorowałam czy lato czy zima.Przechodziło mi i zaraz znów to samo.Pojawiła się alergia,której nigdy nie miałam...i tak się wszystko zaczęło.I zastanawiam się dlaczego nikt nie stara się podnieść najpierw naszego systemu immunologicznego.Przecież organizm by się lepiej wtedy bronił...no ale to tylko taka moja teoria,lekarzem nie jestem
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: vwd » wtorek, 15 marca 2011, 15:50

hercik, ja choruje na endo od kilkunastu lat :( ale nie zauwazylam u siebie slabej odpornosci :) mam kazdego dnia do czynienia z setka osob ;) ale sie nie zarazam :) w rodzinie choruje zazwyczaj ostatnia, ale nigdy nie chodze na zwolnienia (wyjatkiem jest szpital i L4 poszpitalne) :)

Awatar użytkownika
kapoosta
Stały bywalec
Posty: 96
Rejestracja: poniedziałek, 10 stycznia 2011, 23:01

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: kapoosta » sobota, 26 marca 2011, 19:20

Widzę, że teorii na ten temat jest mnóstwo, mogę tu jedynie dorzucić parę swoich spostrzeżeń. To paskudztwo mnie dopadło, a ja wiem akurat czemu. Paskudztwo wylazło podczas cesarskiego cięcia, zrobionego z resztą w pospiechu z uwagi na rosnące niebotycznie moje ciśnienie, stanem przedrzucawkowym i zagrożenie krwotokiem. Dlatego nie mam pretensji do lekarza, ratował życie moje i mojego dziecka.
Dlatego też uważam że część (nie wszystkie) przypadków spowodowanych jest interwencją z zewnątrz :( Znam dziewczynę która po porodzie siłami natury też miała endo.
Natomiast problem jest u dziewczynek, które nie mają dzidziusiów. Tu nie wiem co Wam powiedzieć, jeżeli nie miałyście żadnych zabiegów - choroba jest niezwykle tajemnicza.
Może rzeczywiście ma coś wspólnego z genami czy odpornością organizmu...

Awatar użytkownika
karolina794
Ekspert
Posty: 381
Rejestracja: czwartek, 14 października 2010, 20:50

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: karolina794 » sobota, 26 marca 2011, 19:23

U mnie endo powstało najprawdopodobniej wskutek usunięcia wyrostka laparoskopowo,stąd moje problemy z zajściem w ciążę wcześniej i moje problemy teraz.
Gdzie są dzieci tam blisko do gwiazd *************

Awatar użytkownika
kapoosta
Stały bywalec
Posty: 96
Rejestracja: poniedziałek, 10 stycznia 2011, 23:01

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: kapoosta » sobota, 26 marca 2011, 19:26

Tak myślę, że to jest powód, patrząc na genezę powstawania endometriozy to drobinki które zagnieżdżają się poza macicą i właśnie wszelkiego rodzaju zabiegi - nieświadomie - powodują że mikroskopijne komóreczki znajdują sobie nowe miejsce do bytowania. I bolą jak... same wiecie jak ;)

Awatar użytkownika
catrina27
Ekspert
Posty: 522
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2011, 11:53

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: catrina27 » poniedziałek, 28 marca 2011, 11:13

No ja nie mam jeszcze maleństwa :mrgreen: a endo jest. Jak rozmawiałam z doktorową, która wykonywała u mnie usg- powiedziała, że niepokojący jest wzrost tej choroby u młodych kobiet. Powiedziała, że czynnikiem wpływającym jest teraźniejsza rzeczywistość życia- ciągły stres, odżywianie itp... Dopiero później dowiedziałam się że siostra mojej mamy ma endo. Także w moim przypadku penie geny :(
Ostatnio oglądała Housa i był właśnie przypadek endo. Dziewczyna miała rozsiane po całym organizmie... Wiem, że to film, ale dobrze że o tym się zaczyna mówić w szerszym aspekcie.
" po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 28 marca 2011, 12:12

Dobrze ze sprawa endo zaczyna byc coraz bardziej naswietlana - malo kobiet jeszcze wie o tej chorobie.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
kapoosta
Stały bywalec
Posty: 96
Rejestracja: poniedziałek, 10 stycznia 2011, 23:01

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: kapoosta » wtorek, 29 marca 2011, 23:14

catrina27 pisze:Ostatnio oglądała Housa i był właśnie przypadek endo. Dziewczyna miała rozsiane po całym organizmie... Wiem, że to film, ale dobrze że o tym się zaczyna mówić w szerszym aspekcie.


Tak Catrino, też oglądałam tego House'a [taka gnida z faceta ale uwielbiam go] i myslę że to wcale nie musi być fikcja czy wymysł scenarzysty. Byc może są jakieś uwarunkowania genetyczne czy predyspozycje ro rozsiewania endo po organizmie. A już zupełnie się przychylam do teorii ze stres i paskudne jedzenie nam nie sprzyja, oj nie... :(

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: vwd » środa, 30 marca 2011, 11:51

kapoosta pisze:Natomiast problem jest u dziewczynek, które nie mają dzidziusiów. Tu nie wiem co Wam powiedzieć, jeżeli nie miałyście żadnych zabiegów - choroba jest niezwykle tajemnicza.
Może rzeczywiście ma coś wspólnego z genami czy odpornością organizmu...

ja nie mialam zadnych chirurgicznych zabiegow... pierwszym zabiegiem bylo laparo :) o genach nie wiem - nie mialam bad. dot. genow ;) a jesli chodzi o odpornosc: codziennie! mnie cos boli (brzuch, zoladek, kregoslup, przewody moczowe, oczy, stawy...), ale nie przeziebiam sie, nie miewam gryp, wiec uwazam, ze jestem odporna :)

Awatar użytkownika
kapoosta
Stały bywalec
Posty: 96
Rejestracja: poniedziałek, 10 stycznia 2011, 23:01

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: kapoosta » sobota, 30 kwietnia 2011, 23:54

Wiesz, odporność chyba nie przejawia się się tylko brakiem przeziębięń, piszesz że coś Cię boli, właśnie Twój organizm musi się borykać z innymi przeciwnościami:) i to jest ten brak odporności. Kurcze że się tak nie da człowieka zeskanować i zobaczyć co komu i gdzie dolega... chyba to powinnam wpisać do postów o życzeniach hahahahah :) pozdrawiam

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: vwd » poniedziałek, 2 maja 2011, 13:14

chyba masz racje... :D ale dziwne, ze np. w pracy wszyscy zarazaja, psikaja, kaszla..., a ja nic :)

Awatar użytkownika
kapoosta
Stały bywalec
Posty: 96
Rejestracja: poniedziałek, 10 stycznia 2011, 23:01

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: kapoosta » sobota, 7 maja 2011, 06:55

No nie powinnaś tęsknić za przeziębieniami, kichaniem itd hihi Ja też nie choruję i grypska mnie omijają, tak sobie teraz myślę, że jesteśmy chyba odporne na choroby "zwykłych śmiertelników" a mamy za to endo
(też mi pociecha nie???).
Pozdrawiam :)

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: vwd » poniedziałek, 9 maja 2011, 09:38

zadna pociecha ;) ja oprocz endo mam jeszcze inne przypadlosci :( ale te grypy mnie caly czas zastanawiaja... jakos mnie omijaja i niech tak zostanie! ja ciagle powtarzam: kazdy ma cos! :\

Awatar użytkownika
kapoosta
Stały bywalec
Posty: 96
Rejestracja: poniedziałek, 10 stycznia 2011, 23:01

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: kapoosta » poniedziałek, 9 maja 2011, 20:17

Jak jestem przeziębiona to zawsze mówię że mam bogate życie wewnętrzne [w zarazki i inne paskudztwa] hihihi pomaga, polecam! :lol:


Wróć do „Teorie na temat powstania endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość