Na moją teorie składa się wiele czynników.

Jaka jest przyczyna powstania endometriozy? Może masz na ten temat własną teorię?
endoaga82
Udzielający się
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 1 lutego 2011, 22:28

Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: endoaga82 » poniedziałek, 14 lutego 2011, 14:56

W moim odczuciu wygląda to tak.Jednemu człowiekowi dostanie się rak, innemu dostanie się choroba związana z układem krążenia innemu choroba psychiczna nie sposób wymienić wszystkich - mi dostała się Endometrioza. Ja patrzę na moja historię swojego życia i na podstawie tego wyrabiam swoją teoria skąd to się wzięło, oczywiście razem z całym bagażem informacji ze strony medycyny. Na pierwszym miejscu przyczyną powstania endometriozy postawiłabym:
Stres jakaś trauma może nawet z dzieciństwa albo długo utrzymujący się wiele lat;
Następnie złe odżywianie jedzenie wszystkiego co popadnie nawet jeśli nie ma żadnej wartości odżywczej
I na co chciałam zwrócić przede wszystkim uwagę to alergia pokarmowa. Powodem tego wszystkiego uważam, jest nieprawidłowe funkcjonowanie naszego systemu immunologicznego.

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: gosiak76 » poniedziałek, 14 lutego 2011, 17:24

moje odczucie jest jednak nieco inne - owszem slaby system immunologiczny ale nie jest tak jak sadzisz ze u jednego jest rak, u innego endometrioza a jeszcze u innego choroba zwiazana z ukladem krazenia - ja sadze ze choroby sa ze soba powiazane i jest czesto tak ze chorujac na cos choruje sie na jeszcze jakies dodatkowe choroby. u mnie podejrzewano endometrioze - zdiagnozowano co innego ale dzieki laparoskopii postawiono trafna diagnoze i teraz moge byc leczona a nie ciagle diagnozowana.
na choroby ktore nas dotykaja odpowiedzialne sa rowniez geny a takze zywnosc i to nie tylko to ze zle sie odzywiamy.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
karolina794
Ekspert
Posty: 381
Rejestracja: czwartek, 14 października 2010, 20:50

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: karolina794 » poniedziałek, 14 lutego 2011, 19:54

Witam cię serdecznie.Ja również jak Gosia nie w pełni się z tobą zgodzę.Życie nie polega na loterii jaka choroba się nam dostanie,to nie tak.Zawsze uważałam,że nie ma skutku bez przyczyny.U mnie endo nie pojawiłoby się najprawdopodobniej gdyby nie laparoskopia wyrostka 9 lat temu.
Gdzie są dzieci tam blisko do gwiazd *************

Awatar użytkownika
catrina27
Ekspert
Posty: 522
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2011, 11:53

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: catrina27 » poniedziałek, 14 lutego 2011, 20:18

U mnie w 90 % jest to choroba, którą dostałam w genach :( Moja ciocia ma już wszystko usunięte :( i ma endo... Moja mama jest zdrowa, ale to siostra mojej mamy także dość blisko. Też się nie zgadzam do końca. Dodatkowo w wieku 17 lat zdiagnozowano u mnie chorobę serca (migotania międzykomorowe) kiedyś moje serduszko może zamigotać i już nie ruszyć i to skąd się wzięło u 17-latki.... Lekarze dali mi to w prezencie... Potrafiłam mieć 12 angin ropnych w roku(średnio 1 na miesiąc) i za każdym razem dostawałam antybiotyk. Bardzo mnie to osłabiło i spowodowało wadę serca. Ale jakoś nie obwiniam nikogo ani za endo, ani za serce. Nie cofnę czasu,a ni nie miałam wpływu na daną mi rzeczywistość Przyjęłam ją i dalej żyję całą piersią ;)
" po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

endoaga82
Udzielający się
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 1 lutego 2011, 22:28

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: endoaga82 » piątek, 18 lutego 2011, 18:37

Tez na pewno macie racje moze źle to ujelam co chcialam przekazac. Tak sie jakos dzieje ze niektorzy z nas predzej czy pozniej łapia jakas chorobe, schorzenie czy dolegliwosc albo nawet z nia sie rodzą. Mam jakies takie przeswiadczenie, że na to wszystko wpływa w duzej mierze srodowisko no i żywnosc a raczej to co wniej jest zawarte te wszystkie E, barwniki, cukier, wzmacniacze smaku itd itp. To gdzies musi sie w czlowieku odłorzyć , a potem ujawnia sie w postaci wlasnie roznych chorob, najpierw oslabiona zostaje odporność, wchłanianie itd.

endoaga82
Udzielający się
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 1 lutego 2011, 22:28

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: endoaga82 » piątek, 18 lutego 2011, 18:43

Przykro mi catrina27 z powodu Twojej choroby, podoba mi się Twoja postawa i uważam, że zaakceptowanie swojej choroby to już prawie - (przepraszam za bezpośredniość) - jak uzdrowienie samego siebie:)

Awatar użytkownika
catrina27
Ekspert
Posty: 522
Rejestracja: sobota, 8 stycznia 2011, 11:53

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: catrina27 » sobota, 19 lutego 2011, 09:04

Staram się pracować nad tym na co mam wpływ;) Uleczam jak mogę swoją "duszę", a ciało pozostawiam w rękach specjalistów :D
" po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: gosiak76 » sobota, 19 lutego 2011, 11:48

Kasiu jest to bardzo zdrowe podejscie - nasze pozytywne podejscie do sprawy moze sprawic wiele dobrego dla nas samych. Czasem nawet stres moze powodowac ze choroba moze sie nasilac oraz srodowisko ktore nas otacza z tymi wszystkimi zanieczyszczeniami, jak rowniez aspekty wybuchu w Czarnobylu.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: vwd » wtorek, 22 lutego 2011, 14:29

Zawsze cenie cudze wywody :) zwlaszcza jak sa sugestywnie argumentowane :) Brawo endoaga82 za posiadanie swoich pogladow :)

Aldona
Ekspert
Posty: 272
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 15:33

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: Aldona » czwartek, 24 lutego 2011, 15:33

Wg mnie endometrioza dostała się do mnie dzięki lekarzom. A przynajmniej oni przyczynili się do jej aktywności. Zawsze miałam silne bóle miesiączkowe, ale nie było żadnych torbieli, problemów z zajściem w ciąże itd. Dopiero gdy poroniłam i zrobiono mi łyżeczkowanie, to pojawiły się torbiele. Po pierwszej operacji otwarcie brzucha jakoś dostała się ona i potem już tylko słyszałam słowa kierowane do męża: "Pana żona jest poważnie chora, na chorobę na którą nie ma lekarstwa." :(

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: gosiak76 » czwartek, 24 lutego 2011, 16:01

Aldona pisze:"[...] poważnie chora, na chorobę na którą nie ma lekarstwa." :(

Obecnie nie ma lekarstwa ale sa leki powstrzymujace jej nawrot i mam nadzieje ze ekipy pracujace nad ta choroba w koncu opracuja doskonalszy lek - na razie Visanne jest w tym bardzo pomocne.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: vwd » piątek, 25 lutego 2011, 11:26

Aldona pisze:"Pana żona jest poważnie chora, na chorobę na którą nie ma lekarstwa."(
B.chcialabym, aby choc raz ktos tak powiedzial mojemu mezowi ;) Gdy cos takiego uslyszy sie z ust lekarza... to czlowiek bierze to sobie do serca

Awatar użytkownika
marzenka86
Ekspert
Posty: 209
Rejestracja: poniedziałek, 18 października 2010, 22:04

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: marzenka86 » piątek, 25 lutego 2011, 14:40

Ja uważam tak jak Karolina nic nie dzieje sie bez przyczny!!!
Ta choroba napewno nas wzmocni!!Najważniejesze jest to aby sie nie poddać!!

Aldona
Ekspert
Posty: 272
Rejestracja: czwartek, 10 lutego 2011, 15:33

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: Aldona » piątek, 25 lutego 2011, 15:13

Mój mąż jak słyszał to non stop to już miał pianę w ustach. Jednego lekarza miał ochotę pobić. Niektórzy byli tak bezradni, że krew zalewała. Poza tym cały czas zwalali swoje winy na mnie (że zakażenie to nie ich wina tylko stosunków, które miałam z mężem po operacji - których oczywiście nie bylo) i to było maskaryczne. Jak człowiek leży nie ma siły na nic, a jeszcze atakują go z wszystkich stron. Teraz przed operacją rozmawiałam z ordynatorem i wyrzuciłam z siebie wszystko. Powiedziałam mu że nie ufam jednemu lekarzowi i nie ma się on do mnie zbliżać. Na szczęście dali mi już innego. A tamten był wyjątkowo milutki. Wyobraźcie sobie, że jak trafiłam na pierwszą operację z wielkim bólem i cieśnieniem ok. 60/40 i oparłam nogi o lekarza, to ten mi je odepchnął i zrobił taką minę, jakbym go conajmniej opluła.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Na moją teorie składa się wiele czynników.

Postautor: vwd » piątek, 25 lutego 2011, 15:43

widac, to nie byl lekarz z powolania... szkoda, ze od takich osob zalezy nasze zycie...


Wróć do „Teorie na temat powstania endometriozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości