Aneta26

Jesteś nowy na forum? Zacznij od wpisu tutaj! Przedstaw się, a my Cię przywitamy i pokierujemy dalej.
Anettee26
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 26 marca 2015, 11:13

Aneta26

Postautor: Anettee26 » czwartek, 26 marca 2015, 14:06

Cześć dziewczyny. Mam na imię Aneta. Mam 26 lat. :) Doprawdy nie wiem jak zacząć. Czytałam was dawno temu. Dokładnie 6 lat temu. Od deski do deski. Już wtedy wiedziałam, że To mam. Jednak mój jedyny lekarz nic nie widział, a mi było tak wygodnie w to wierzyć. Chodziłam ze 3 razy do roku. Dostawałam hormony na 1/2/3 miesiące i było raz lepiej, raz gorzej, potem znów lepiej. Na forum nie zaglądałam bo i po co? Uwierzyłam, że sobie coś wymyślam, że tak ma być. I tak czas leciał.
Czasem mój lekarz patrzył z politowaniem i dezaprobatą jak w chwilach słabości wyraziłam że jako zdrowa kobieta nie chce chodzić po 3 razy do roku tylko normalnie 1 raz na kontrolę. Czy tak wiele wymagałam?? :oops: Tak ciężko było to zrozumieć?
I tak aż do kwietnia 2014. Wtedy wykryto u mnie cystę jajnika lewego. Leczono mnie rok farmakologicznie ale były duże przerwy bo wyjeżdzałam. :P . Cysta nie zniknęła. Dostałam skierowanie na laparoskopię. Idę niedługo, bo jakie maam wyjście??? Boardzo się boję, nawet nie samego zabiegu ale stopnia, dalszego leczenia, dalszych zmagań bo wiem co mnie czeka. Na dodatek to nie jest dobry czas. Psychicznie jestem w bardzo fatalnej kondycji. W ciągu dosłownie roku posypało mi sie zdrowie. :| I nie radzę sobie z tym, wiec ta cała historia z endometriozą to jest kolejny cios poniżej pasa. Mam hasimoto i nie toleruję dobrze preparatów z tyroksyną. Mam trądzik różowaty, który nim jest i nie jest, w zależności czy łykam lewotyroksynę czy nie. Bardzo sie z tym męczę. Dodatkowo nie widze dobrze z daleka. :lol: Dowiedziałam się niedawno. Mój ulubiony okulista twierdzi, że to nie od starości. :lol:
Staram sie jakoś trzymać, robić dobra minę do złej gry ale to trudne. Tym bardziej, ze to dopiero początek. I aż się boję co będzie dalej.
Moja historia zaczęła się w wieku 15 lat. Była pierwsza miesiączka, było fajnie, miło. Po roku dostawałam dziwnych krwawien. A to 2 tygodnie, a to najpierw nic a pod koniec "potop" i tak kilka razy aż w końcu przyszła pierwsza bolesna miesączka. Potem na swoje nieszczęscie zaczęłam używać tamponów i kolejny cykl był mega cięzki. Doszły bóle okołoowulacyjne, a bóle miesiączkowe były okropne - kłujące i rozdzierajace. W końcu do pierwszej wizyty skłonił mnie fakt, że nie mogłam usiąść. Cysta. Wymęczyłam się rok a nawet dłużej i zniknęła. Jednak tu leczenie miało ciągłość.
Miesiaczki stawały sie coraz mniej obfite ale to chyba wina tarczycy. :roll:
Miałam trochę spokoju ale tylko ze zmianami widocznymi na usg.
Miałam chyba 23 lata, jak dostałam orgametril na 3 cykle i się odwróciłam gwałtownej. Coś chyba strzeliło. Czyżby coś było?? Wymęczyłam sie 3 dni. Na usg czysto i chwila oddechu.
Aż do j/w kwietnia 2014 chociaż ja twierdzę, ze zmiana była już wczesniej. W czerwcu 2013 miałam pierwsze ataki bólowe i parcie na pęcherz. Już byłam jedną nogą u urologa, ale ja czułam... :evil:
Na początku tego roku poszłam do lekarza, poza granicami kraju. Nawet nie po konsultacje diagnozy ale z potrzeby bo bolało. Cudowny człowiek. Wybadał mnie od A do Z. Bez łaski, proszenia. Nawet piersi. Po 7 latach dowiedziałam sie że mam tyłozgięcie, bez wyciągania na siłę wszystko pokazał, wytłumaczył. Zasugerował, ze tam może się czaic endometrioza dlatego on proponuje laparoskopię i się dowiemy co we mnie siedzi i zaczniemy leczenie, żeby uchronić się od bólu jaki doświadcza wiele kobiet. Czułam sie taka bezpieczna, czułam że ktoś sie interesuje. Niestety kilka dni później musiałam wrócić do kraju wiec.. :cry: Na dodatek w razie powrotu za granicę, nie bede mieszkać w okolicach miejsca pracy tego cudowanego lekarza. Polaka. :)
Wróciłam do swojego lekarza, swojego bo w końcu chodziłam 3 razy do roku od 7 lat.
Dowiedziałam się, że operacja. Dopiero po moich pytaniach z łaską odpowiedział, że to torbiel endometrialna i nie zniknie. Był taki nie wiem olewczy, zdystansowany, sfochowany. Rozdrażniony. Nie wiem jak to określić. Jakbym mu coś powiedziała złego albo zrobiła. :roll: Taki wręcz nieludzko nieprzyjemny w taki nieludzko uprzejmy sposób. Taki zirytowany? Czego ja chcę, po co mu głowę zawracam jak ja nie wiem co ja chcę. Nie wiem jakby miał pretensje, że skonsultowałam sie z innym lekarzem, że tym dałam do zrozumienia, że źle leczy? Byłam w totalnym szoku, w kiepskim stanie psychicznym i naprawdę mógł mi to spokojnie wszystko wyjaśnić,w taki ludzki sposób i już bez trzymania za rączkę.. :| Wiem, ze potrafi. Bo kiedyś taki był, łacznie z trzymaniem za raczkę. W cudzysłowie. Może dla innych nadal taki jest. Nie chce oceniać jego kompetencji ani nikogo oceniać pisze jak się poczułam, a poczułam sie strasznie. Nawet nie wiem czy to on mnie będzie operował. Jego zachowanie spotęgowało tylko mój strach, moje przerażenie, poczucie bezsilności i opuszczenia. Bo nie czuję sie bezpieczna. Może ja to źle odebrałam? :twisted:
A uwierzcie nie mam w okolicy lepszych lekarzy. Nie mam też środków, mozliwości, czasu i sił na poszukiwania.
A najgorsze jest to, ze nikt o Endo nic nie wie, nie wie jak to jest, z czym to się wiąże, nie rozumieją. :evil: :shock:
Podśwaidomie unikałam związków bo nie chciałam żeby mnie ktoś odrzucił, przez chorobę, nie zniosłabym chyba tego. Ból i dół psychiczny związany z chorobą, dolegliwościami to jedno a obarczanie tym drugiej osoby i patrzenie jak sie męczy a potem odchodzi to drugie, chyba bardziej bolesne. Wiem, ze pewnie niektóre z was mają szczęsliwe życie ale ja optymistycznie na to nie patrzę. Przeraża mnie, że kiedyś spotkam kogoś i moja choroba zamieni to w koszmar. A dzieci..aż nie chce myśleć. Teraz mi pewnie każą o tym myśleć, szybko tylko jak i z kim? :lol:
Fajnie, ze jest takie forum. Wyrzuciłam z siebie wszystko co gromadziłam latami. Nigdy się tak nie otworzyłam. I pewnie tego nie zrobię. :roll:
Poryczałam sie piszac TO. :oops:
Chyba jednak powinnam być wdzięczna lekarzowi, że mnie tak brutalnie przygotował. Wyrycze się za wszystkie czasy i będzie mi wszystko jedno kiedy w tłumie ludzi, będą mi na odwal się prezentować lakoniczną diagnozę z miną- pocałuj mnie w.. małżowinę uszną :evil:
Będzie mi wszystko jedno i nie bede się tak bardzo bać zabiegu, wykonywanego bez grama życzliwości. Życie...Co cię nie zabije to cie wzmocni. :|
Endometrioza I stopień
Hashimoto
Trądzik różowaty.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Aneta26

Postautor: vwd » piątek, 27 marca 2015, 15:43

Witaj na forum :)
Wylalas z siebie zal - to dobrze
Tutaj mozesz pisac co chcesz i kiedy chcesz - nie jestes sama!!!!
i choc nie ma wielu wpisow, wiedz, ze czujemy to samo, rozumiemy i czasem nie wiemy juz co powiedziec, wiec tylko kiwamy glowa
Coz...
Musisz odszukac w sobie chec do zycia! radosc zycia!
bo bez dobrej kondycji psychicznej, bez optymizmu (ktorego u Ciebie w tej chwili brak) nie ma skutecznego leczenia i nie ma powrotu do zdrowia i do normalnosci.
Nie jest latwo, wiem...
zycze Ci powodzenia :) oraz sil na to wszystko :) pozdr. serdecznie

Anettee26
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 26 marca 2015, 11:13

Re: Aneta26

Postautor: Anettee26 » niedziela, 17 maja 2015, 15:55

Hej skoro już tu napisałam poczułam się w obowiązku aby dokończyć historię choć działam na innym forum o endometriozie. Nie wiem już sama które czytałam daaawno temu.


Może zacznę od tego, że jestem po laparoskopii i nie było tak tragicznie.
Poszłam z nadzieją, że może wszystko zniknęło, może to nie edno. No ale już po godzinie zjawił się lekarz nr jeden z ANKIETĄ endometriozy i moje nadzieje się rozwiały. Do operacji byłam pierwsza, bardzo miłe panie, chciały mnie zapładniać przy okazji :P
Szybko poszło. Obudziłam się tuż przed salą, nie czyłam rurki w gardle ani nie miałam okazji czuć jej wyciągania ale długo nie mogłam mówić po niej. Znaczy zacinało mnie po 1 słowie.
Miałam dzięki niebiosom małą salę i bardzo fajne 2 dziewczyny w pokoju oczywiście nie cały czas. Jak byłam PO laparo i wypisani moje współlokatorki bo ja zostawałam jeszcze 1 dzień dłużej pojawiła się dziewczyna także z enodmetriozą ale jakoś nie miałam siły wdawać się w rozmowy a ona też rozmowna nie była. A szkoda.
W ogóle przez 3 dni było z 3 dziewczyny z endometriozą jak nie więcej, uświadomiło mi to że skala zjawiska jest spora. Byłam dosyć długo w szpitalu bo od niedzieli do środy rano. Jeden lekarz chciał mnie wypuścić we wtorek ale źle wyglądałam podobno wiec mnie zostawili. Faktycznie cięzko mi się chodziło, kręciło mi się w głowie i takie tam. W ogóle ciężko zniosłam ten zabieg. A bólowo przecież to była 1/10 moich bóli owulacyjnych i 3/10 mojej miesiączki. A jednak.
Bałam się cewnika i słusznie jak się okazało :P Zablokował się około 22. A o 1 w nocy ja już się zwijałam bo tak mi sie skikać chciało a niestety panie pielęgniarki były zajęte i nie usłyszały dzwonka ;/ Dopiero po 3 wpadły a ja już sama sobie poradziłam. Szybko więc go kazałam zdjąć.
Pani pielęgniarka uraczyła mnie tekstem: Torbiel endometrialna..a co to jest takie pfffffff.
Chętnie jej oddam, zobaczymy czy będzie miałam pff.



Ciężko mi się chodziło z tydzień. Bolało mnie wszystko w środku. Ciągnęły mnie szwy, mam 3 ranki od pępka po skosie po jednej stronie. Jedna mi się strasznie paprała.

Tak jak wspomniałam wcześniej kierownik OG z mojego szpitala popiera pewien eksperyment n/t leczenia, przyczyn i powikłań w endometriozie.
Etap pierwszy to ankieta, etap drugi to badania laborytoryjne wykonywane chorym na endometriozę. Miałam normalnie w sumie chyba z 10 fiolek krwi pobranej. Z 5 dzień przed. 3 chyba tuż przed operacją i z 2 po operacji.
Potem lekarz po operacji miał wypełnić ankietę n/t tego co widział i co było robione. Potem jest dalsze badanie odnośnie leczenia.
Bardzo mi się spodobał ten pomysł i udział w tym badaniu. Nie wiem czy to standard czy nie ale fajnie mieć poczucie, że traktują to poważnie.
Endometrioza I stopień
Hashimoto
Trądzik różowaty.

Anettee26
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 26 marca 2015, 11:13

Re: Aneta26

Postautor: Anettee26 » niedziela, 17 maja 2015, 16:05

Dodatkowo:

Poprosiłam o protokół z operacji:
Nie mam żadnego stopnia napisanego.
Cysta l.j okazała się większa niż na USG z 3 cm z hakiem zrobiło się 5 i nie wiem czy na USG nie było widać, ze jest tak duża czy tak urosła przez jedną miesiączkę.
Drugi jajnik czysty. Macica ok - prawidłowo położona a niby na usg w tyłozgięciu...no chyba że tyłozgięcie to prawidłowe położenie..
Cysta wyłuszczona w całości. Pozostałe narządy jakmy brzsznej bz.
Lożę skoagulowano za pomocą koagulacji biopolarnej ( nie mam pojęcia co to znaczy)
Nie ma nic o zrostach, innch ogniskach..nie ma?

Miałam robione markery nowotworowe + masę innch badań morfologię 2X, TSH, potas 2 X, Sód 2X

CA125 - 44
HE4 - 38
Test Roma 4,1%
11% wysokie ryzyko raka jajnika.

No i zrobiono mi badanie AMH
AHM ( ICD -9:--) 0,750

Mediana ( 95% RI ng/ml )
18-25 lat 3,71 ( 0,96-13,34 )
26-30 lat 2,27 ( 0, 17-7,37 )
31-35 lat 1,88 ( 0,07- 7,35 )
36-40 lat 1,62 ( 0,03- 7,15 )
41- 45 lat 0,29 ( 0,00 -3,27 )
46+ lat 0,01 ( 0,00 - 1,15 )


Raczej kiepskie.


A nadchodzącym tygodniu czeka mnie odbiór badania HP. Oby bez raka.
Endometrioza I stopień
Hashimoto
Trądzik różowaty.

Awatar użytkownika
DarkAngel
Stały bywalec
Posty: 59
Rejestracja: wtorek, 21 kwietnia 2015, 17:19

Re: Aneta26

Postautor: DarkAngel » poniedziałek, 18 maja 2015, 13:40

Hej Aneta
życzę powodzenia i dobrych wyników oraz wytrwałości.
Jest ciężko, ja mam tak samo jak sobie pomyślę, że musiało trafić akurat na mnie; przed operacją i od razu po byłam załamana. teraz jest raz lepiej raz gorzej, staram się robić wszystko by jak najmniej myśleć co będzie w przyszłości.
U mnie w szpitalu były same kobiety 40+, ja byłam wtedy najmłodsza i strasznie się mnie żałowały że tam trafiłam, nie wiem czy któraś miała endometriozę, ja wtedy nie wiedziałam że ja mam. myslałam że wytną mi torbiel i już koniec, no ale niestety...

Daj znać jak wyniki HP, trzymaj się ciepło

Pozdrawiam
"wczoraj jest historią... jutro tajemnicą... dziś jest darem..."

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Aneta26

Postautor: vwd » piątek, 29 maja 2015, 10:34

Anettee26 pisze:A nadchodzącym tygodniu czeka mnie odbiór badania HP. Oby bez raka.

oczywiscie, ze bez! potwierdz to prosze na forum

Anettee26
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 26 marca 2015, 11:13

PROŚBA

Postautor: Anettee26 » poniedziałek, 22 czerwca 2015, 19:54

Tak. Potwierdzam. Torbiel endometrialna bez żadnych dodatków.

Brak zaleceń do dalszego leczenia. Stopień I. Zmiany BYŁY w obrębie jednego jajnika tylko. Podobno nic nie ma. Mam nadzieję, że pozostawiony jajnik nie będzie źródłem ponownego pojawienia się endometriozy a już na pewno jej rozsiania dalej. lepiej bym się czuła i bezpiecznie gdyby go nie było, tym bardziej, ze daje o sobie znać 3-4 d.c bardzo. Czas pokaże co bd dalej. Mam sylvie 20 na wszelki wypadek ale na razie nic nie biorę.

Mam prośbę odnośnie AMH. Musze to badanie zrobić jeszcze raz. U mnie w mieście robią to badanie w dwóch miejscach. W jednym kosztuje 185 zł :shock: , w drugim w szpitalu: 70..Pani ze szpitala nie wiedziała co to za badanie, konsultowała sie z koleżanką i w końcu znalazła i niby 70 zł...jakoś jej nie ufam. Czy to możliwe ze to badanie kosztuje tak mało? może jednak cos pomyliła? Taki rozrzut w cenie? Ile wy płaciłyście za to badanie? najtaniej znalazłam w wielkim mieście za 120 ale z dojazdem wyjdę na 170 minimum wiec w sumie jeden pieron..chyba ze faktycznie zrobię za 70 zł???? :) Jak myślicie?
Endometrioza I stopień
Hashimoto
Trądzik różowaty.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Aneta26

Postautor: vwd » piątek, 24 lipca 2015, 11:06

Ile Cie w koncu kosztowalo to bad? Jaki wyszedl wynik? Co obecnie porabiasz? Wypoczywasz? pzdr.wakacyjnie :)

Awatar użytkownika
DarkAngel
Stały bywalec
Posty: 59
Rejestracja: wtorek, 21 kwietnia 2015, 17:19

Re: Aneta26

Postautor: DarkAngel » sobota, 25 lipca 2015, 17:26

Co to za Bbadanie AMH?
"wczoraj jest historią... jutro tajemnicą... dziś jest darem..."

Anettee26
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 26 marca 2015, 11:13

Re: Aneta26

Postautor: Anettee26 » sobota, 25 lipca 2015, 21:39

Cześć dziewczyny.

Za badanie zapłaciłam jednak 70 zł. Poszłam do szpitala sie dopytać i jednak to nie była pomyłka, tym bardziej że poprzednie badanie podczas pobytu w szpitalu było wykonywane u mnie w tym samym laboratorium.
Nie wiem czemu tak tanio ale u mnie w szpitalu wszystkie badania sa takie tanie. Nawet za trojkę tarczycową zapłaciłam 2 razy mniej niż wcześniej. Duża oszczędność. :)


Wynik przed operacją: 0,750 to już było kiepsko.
Niestety wynik po operacji jest jeszcze gorszy. To był duży cios dla mnie. Bardzo mnie to uderzyło i trochę trwało zanim jakoś sie z tym pogodziłam i zaczęłam dostrzegać że nie jest tak źle.
Wynik wynosi 0,200.
Nie mam czasu na odkładanie macierzyństwa. Z każdym miesiącem moje szanse maleją. WG lekarza najlepiej jakbym już w tym roku była w ciąży pod kontrolą kliniki niepłodności.
Oczywiście lekarz twierdzi że dopóki nie dostane menopauzy nic nie jest niemożliwe nawet za 3 lata ale...Ja jednak za 3 lata mogę już mieć menopauzę. Mogę choć nie muszę - moze sie to ciągnąć kilka lat. Może nawet wiele lat. Gdyby to trwało tych wiele lat to zawsze szansa będzie. No ale to chyba już będzie porównywalne z wygraną w lotto.
No i zawsze jeszcze pozostaje in vitro z komórką dawczyni.
Cięzko mi się pogodzić z myślą że w wieku 27 lat może będę musiała powiedzieć że nie zdążyłam urodzić.
Teraz już chyba nie muszę sie bać endo bo skoro "mam menopauze na ramieniu" i zanikajace @ - z czego mi się ma zrobić coś więcej? W ogóle od lat mam raczej zanikowe więc pewnie dlatego mam tylko stopień I. Dużą cenę za to płacę.
Jednak wiadomo świńskie endo zawsze może coś wykombinowac na przekór wszystkiemu.

Ogólnie mam wolne do połowy sierpnia, więc wypoczywam, zbieram się do kupy i ogólnie ciesze każdym dniem, słońcem, latem. Zrezygnowałam z wakacyjnego wyjazdu ale zdecydowanie wypoczynek na mojej wsi nie jest dla mnie tragedią wręcz przeciwnie. Natura, cisza, spokój..

Dark Angel - Badanie AMH pozwala ocenić płodność. Jest to badanie stwierdzajace jaką się ma rezerwę jajnikową. Ile jeszcze pozostało czasu. Operacje, torbiele, stany zapalne, choroby autoimunologiczne obniżają rezerwę jajnikową. No i u mnie to sie stało.
Tam chyba jeszcze papierosy dochodzą ale ja nie palę i nigdy nie paliłam.

Pozdrawiam was dziewczyny równie upalnie jak jest na zewnątrz.
Endometrioza I stopień
Hashimoto
Trądzik różowaty.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Aneta26

Postautor: vwd » poniedziałek, 27 lipca 2015, 13:32

Anettee26 pisze:Niestety wynik po operacji jest jeszcze gorszy.
mocno Cie tule!... to jeszcze nie jest ostateczny wyrok! Jeszcze jest wszystko mozliwe! Badz ufna - jeszcze masz masz szanse zostac mama :)

Anettee26
Udzielający się
Posty: 38
Rejestracja: czwartek, 26 marca 2015, 11:13

Re: Aneta26

Postautor: Anettee26 » piątek, 31 lipca 2015, 11:30

vwd dziękuje Ci bardzo za te słowa. Też mam nadzieję, że na przekór wszystkiemu uda mi sie zajść w ciążę naturalną. Do tego wystarczy jedynie jedna komórka i mam nadzieję że sie zawieruszy jeszcze jakaś tak za 2 -3 lata.
Niestety naczytałam sie naszego bociana gdzie " dziewczyny" nawet z 0,9 mają problem z zajściem..
Będzie co mam być - nie mam na to wpywu niestety.
Endometrioza I stopień
Hashimoto
Trądzik różowaty.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Aneta26

Postautor: vwd » środa, 3 lutego 2016, 13:45

Anettee26 pisze:vwd dziękuje Ci bardzo za te słowa. Też mam nadzieję, że na przekór wszystkiemu uda mi sie zajść w ciążę naturalną. Do tego wystarczy jedynie jedna komórka i mam nadzieję że sie zawieruszy jeszcze jakaś tak za 2 -3 lata.
Niestety naczytałam sie naszego bociana gdzie " dziewczyny" nawet z 0,9 mają problem z zajściem..
Będzie co mam być - nie mam na to wpywu niestety.
No, i co jest? nic sie nie odzywasz... jak sie czujesz? cos robisz z soba?

madzia2991
Udzielający się
Posty: 46
Rejestracja: wtorek, 10 listopada 2015, 16:57

Re: Aneta26

Postautor: madzia2991 » wtorek, 9 lutego 2016, 15:22

Aneta mam nadzieję, że zaglądasz czasem na forum. Zapraszam Cię do zabawy, którą rozpoczęła domowniczka :P Wystarczy, że odpowiesz na pytanie: Co Cię najbardziej denerwuje? A później wywołasz do odpowiedzi trzy kolejne osoby. Pozdrawiam :)

domowniczka
Ekspert
Posty: 1507
Rejestracja: wtorek, 30 marca 2010, 10:05

Re: Aneta26

Postautor: domowniczka » czwartek, 11 lutego 2016, 11:48

Czesc Anettee26, my chyba jeszcze nie rozmawialysmy, ale szybko mozemy to nadrobic. Jak sie masz? Prosze, wlacz sie do naszego lancuszka i odp. na powyzsze pyt. zadane przez madzie2991 - ona Cie wytypowala do zabawy. Nastepnie zadaj to pyt. na 3 innych watkach. Dzieki! Pozdr. Cie cieplutko - domowniczka


Wróć do „Dział powitań. Przedstaw się.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości