I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy...

Jesteś nowy na forum? Zacznij od wpisu tutaj! Przedstaw się, a my Cię przywitamy i pokierujemy dalej.
marta77777125
Udzielający się
Posty: 41
Rejestracja: środa, 16 października 2013, 23:33

I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy...

Postautor: marta77777125 » poniedziałek, 21 października 2013, 23:14

Witajcie, mam 23 lata. W lipcu zgłosiłam się do ginekologa. Pani dr powiedziała,że mam torbiel na prawym jajniku, 7 cm, dostałam skierowanie na laparoskopie. Zgłosiłam się do kolejnego lekarza w celu potwierdzenia diagnozy, Pan dr stwierdził, że jestem zdrowa i nic złego sie nie dzieje! :shock: W takim wypadku udałam się do kolejnego dr ( miałam też nadzieję, że nie będę musiała iść na zabieg, a uda się zwalczyć torbiel za pomocą środków farmakologicznych ), niestety Pani dr już przy badaniu palpacyjnym stwierdziła torbiel, dostałam skierowanie do szpitala oraz skierowanie na badanie krwi i oznaczenie markera CA 125- wynik 240. Kolejki były na 2 miesiące, jednak udało mi się je trochę ominąć i już za 3 tyg byłam w szpitalu. Przy usg wyszło, że torbiel jest jednak na lewym jajniku. Zabieg przeszłam bez komplikacji, po zabiegu czułam się w miarę dobrze, nie odczuwałam dużego bólu, nie brałam żadnych środków przeciwbólowych. Niestety w szpitalu nie dowiedziałam się niczego. Jedyne co usłyszałam, to- Pani jajnik jest po przejściach. Żadnych wyjaśnień. Skąd torbiel, dlaczego, co dalej... Jednak myślałam, że najgorsze mam za sobą.
Wróciłam do domu i próbowałam dojść do siebie. Za miesiąc miałam zgłosić się na wizytę kontrolną. Wybrałam kierownika szpitala,w którym miałam wykonywany zabieg i zapisałam się do niego na wizytę. Zbadał mnie palpacyjnie i kazał zgłosić się za rok :shock: Usłyszałam tylko, że niewiadomo, czy znów mogę mieć torbiel, czy nie, ale jeśli chcę się zabezpieczyć to może mi wypisać leki na zatrzymanie okresu. Uznałam, że muszę się zastanowić. Wróciłam do Pani dr, która jako pierwsza zdiagnozowała mi torbiel. I ku mojemu zaskoczeniu- okazało się, że znów jest torbiel na jajniku wielkości 3 cm :(
Wróciłam z wynikami do szpitala, ordynator zlecił wykonanie usg dr u którego byłam na wizycie kilka dni wcześniej. Potwierdził torbiel ( a pare dni wcześniej odesłał mnie z kwitkiem do domu !! )
Zaczęłam czytać o torbielach na internecie i wpadłam na endometriozę, niby wcześniej o niej słyszałam ale odsuwałam myśl, że mogłoby i mnie to spotkać.
Poszukałam trochę w internecie i znalazłam lekarza godnego zaufania wg pacjentek, umówiłam się na wizytę.
Pan dr po zbadaniu od razu postawił diagnozę- endometrioza. Wyjaśnił wszystko, pokazał dokładnie torbiele, ogniska. Gdzie leży problem w macicy. Pierwszy lekarz, który w końcu powiedział co i jak... Jednak uznał, że czeka mnie zabieg. Polecił prywatną klinikę, niestety nie stać mnie na zabieg, a szkoda, bo jak na razie to jedyny lakarz, którego darzę zaufaniem. A następnie wkładkę Mirena.
Przyznam, że mam wątpliwości, czy poddać się zabiegowi w szpitalu, w którym byłam...
zastanawiam się też dlaczego torbiel tak szybko się odnowiła, czy możliwe jest, że zabieg był źle wykonany i przez to znów pojawiła się torbiel?
Zastanawiam się też nad wkładką...czy nie lepszy jest inny rodzaj leczenia, o dzieciach myślę raczej za 2-4 lata.
Jeśli chodzi o moje dolegliwości związane z endometriozą, to zawsze myślałam, że to raczej sprawy gastrologiczne. Pobolewanie brzucha, niestrawności. Oczywiście mam bolesne miesiączki pierwszego dnia ale najczęściej po 2-4 tabletkach jest ok. Czy myślicie,że to oznacza, iż stopień zaawansowania nie jest duży?
Jestem w trakcie podejmowania decyzji co dalej, czy poddać się zabiegowi, a następnie poddać się leczeniu, czy zaczekać z zabiegiem...może coś doradzicie?
Bardzo się ciesze, że trafiłam na to forum i mogę się podzielić moim problemem z osobami, które mają ten sam problem :) Pozdr Was wszystkie ! I życzę zdrówka ! :D
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 listopada 2013, 22:38 przez marta77777125, łącznie zmieniany 1 raz.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: vwd » wtorek, 22 października 2013, 10:33

Witaj :)
Bardzo milo Cie poznac :)
Drogi do zaleczenia/zwalczenia endo sa rozne... Mam nadzieje, ze Tobie uda sie to bez niepotrzebnej straty czasu na eksperymenty. Trzymam kciuki za Twe zdrowie!
pzdr. mocno :D

marta77777125
Udzielający się
Posty: 41
Rejestracja: środa, 16 października 2013, 23:33

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: marta77777125 » środa, 23 października 2013, 23:44

dziękuje :)
niepokoi mnie tak wysoki poziom markera, bo aż 240. w sumie po zabiegu jest 170 ale i tak bardzo duży. Czy ktoś ma jeszcze tak wysoki wynik? Czym on jest spowodowany?

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 16:03

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: alcia28 » czwartek, 24 października 2013, 21:10

Witaj!
Jak na wynik ca125 170 po zabiegu to i tak jest duży. W żadnym razie nie mówi on nic o stopniu endo. Oznacza natomiast że w organizmie jest stan zapalny. Ja uważam że powinnaś przejść kolejny zabieg w innym szpitalu niż miałaś poprzednio i o takie skierowanie możesz poprosić swojego lekarza do którego chodzisz prywatnie. Nie musi to być absolutnie prywatna klinika. Ja nie mieszkam na przykład w Krakowie a tam miałam 2 laparo i się mnie nikt nie pytał czemu nie chce tego zrobić u siebie w mieście. Myślę że nie powinnaś teraz zostać bez leków. Porozmawiaj z lekarzem na temat leku typowego na endometriozę Visanne lub antykoncepcji - stosowana przy endo. Niestety jest tak że endometriozy się nie da wyleczyć zalecza się ją tylko farmakologicznie i leczy czasowo operacyjnie. Leki powinnaś brać takie jest moje zdanie. Znalazłaś już dobrego lekarza to najważniejsze i postępuj tak jak ci radzi. Powodzenia kobitko i pisz na bieżąco. Pozdrawiam Alicja

marta77777125
Udzielający się
Posty: 41
Rejestracja: środa, 16 października 2013, 23:33

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: marta77777125 » poniedziałek, 28 października 2013, 20:56

czy jest możliwość, że miałam źle przeprowadzony zabieg wyłuszczenia torbieli i dlatego po miesiącu jest ona wielkości ponad 3 cm?
jaki szpital polecacie? jestem z Białegostoku, ale wydaje mi się, że tu nie ma szpitala godnego zaufania.. :(
alcia28- miałaś 2 laparo, długi to był odstęp czasu?

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 16:03

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: alcia28 » poniedziałek, 28 października 2013, 22:53

Pierwszą laparo miałam w styczniu 2012r (diagnostyczna). Pousuwano wszystkie ogniska endometriozy oraz 2 torbiele. Potwierdziła się też endo. Z drugą trafiłam na sor 8.02.13r Krakowie w mega bólach. Byłam 2 miesiące bez leków. Brałam tylko duphaston bo byłam w trakcie starań o dzidzie.Rano wzięli mnie na stół. Usunięto mi lewy jajnik razem z jajowodem bo torbiele tak się skręciły razem z jajnikiem że on obumarł - był czarny. Z prawego jajnika usunięto mi 2 torbiele (jedna była widoczna w usg wcześniej) a drugą stwierdzono podczas zabiegu. Mało tego fragment prawego jajowodu był przyrośnięty do tej torbieli, która była torbielą surowiczą już w stanie martwicy krwotocznej. Do tego wszędzie świeże zakrzepy. Tak mi się porobiło. To dziwne że nie usunęli Ci wszystkich ognisk endo i właśnie dlatego wynik ca125 masz taki wysoki. Ja bym się zdecydowała na twoim miejscu na zabieg w innym mieście jak masz możliwość - poszukać dobrego szpitala. U mnie odstęp to był rok ale niestety wcale nie planowany.

marta77777125
Udzielający się
Posty: 41
Rejestracja: środa, 16 października 2013, 23:33

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: marta77777125 » wtorek, 29 października 2013, 14:51

o jeja widzę, że dużo już przeszłaś... :( a jak teraz się czujesz?
Niestety u mnie zajęli się tylko leczeniem skutków a nie przyczyny. Trafiłam z torbielą i usunęli mi tylko torbiel. Nikt mi nic nie powiedział o tym, że może nawracać, nie dostałam żądnych leków, na wizycie kontrolnej po miesiącu odesłali mnie do domu a ja już miałam kolejną torbiel :( nikt nawet nie wspomniał o endometriozie! Mam wrażanie, że Ci lekarze w ogóle się na tym nie znają. Znalazłam prywatnego lekarza, który zajmuje się endometrioza i dopiero on powiedział mi co i jak i dopiero teraz wszystko zaczęło układać się w logiczną całość. Rozmowa z nim a lekarzami ze szpitala to dwa różne światy :O
Miałam laparoskopie, ale na wyniku napisane jest tylko TORBIEL CZEKOLADOWA.
Mam kolejne ogniska endometriozy a nawet nie zostały ruszone przez poprzednich lekarzy. Mam skierowanie na zabieg do nich ale nie zamierzam tam iść... Moja przygoda z endometriozą dopiero się zaczyna..

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 16:03

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: alcia28 » wtorek, 29 października 2013, 18:32

Bierzesz teraz jakieś leki?
Skąd jesteś - jeśli możesz powiedzieć?

marta77777125
Udzielający się
Posty: 41
Rejestracja: środa, 16 października 2013, 23:33

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: marta77777125 » wtorek, 29 października 2013, 20:43

miałam najpierw iść na zabieg, a jeśli nie dostać zastrzyk, ale okazało się, że są badania nad nowym lekiem, więc mam w nich uczestniczyć. Chwilowo więc jestem bez leków, ale nie powstały nowe torbiele. Jestem z Białegostoku.

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 16:03

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: alcia28 » wtorek, 29 października 2013, 20:49

Nowy lek typowo na endometriozę?

marta77777125
Udzielający się
Posty: 41
Rejestracja: środa, 16 października 2013, 23:33

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: marta77777125 » wtorek, 29 października 2013, 21:20

tak

Awatar użytkownika
alcia28
Ekspert
Posty: 528
Rejestracja: poniedziałek, 16 lipca 2012, 16:03

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: alcia28 » środa, 30 października 2013, 09:16

Kiedy zaczynasz testowanie?
Jak będziesz mogła coś więcej napisać na temat tego nowego leku to pisz.
Jestem bardzo ciekawa co to za lek i jakie ma mieć działanie.

marta77777125
Udzielający się
Posty: 41
Rejestracja: środa, 16 października 2013, 23:33

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: marta77777125 » środa, 30 października 2013, 11:44

jesli dostane sie do badania, to po następnej miesiaczce, czyli za jakies 1,5 miesiaca. bd pisac :)

Alcia
Ekspert
Posty: 158
Rejestracja: poniedziałek, 2 września 2013, 08:11

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: Alcia » poniedziałek, 11 listopada 2013, 12:51

Witaj Marta. Jak sie obecnie czujesz bez lekow? Dajesz rade?
Każdy z nas jest zdolny do zrobienia wielkich rzeczy, jeśli nie pozwolimy żeby pokonał nas strach przed własną słabością...

marta77777125
Udzielający się
Posty: 41
Rejestracja: środa, 16 października 2013, 23:33

Re: I chyba ja też jestem "szczęśliwą" wybranką endometriozy

Postautor: marta77777125 » czwartek, 14 listopada 2013, 20:12

jak na razie tak :) własnie jestem po okresie, oczywiście bez wielu tabletek się nie obyło ;/ jakiś skąpy był od 3 dnia.. teraz jestem na obserwacji i czekam... mam nadzieję, że dostanę się do tego badania, a lek okaże się dobry i może niedługo pomoże kobietkom z ednometriozą


Wróć do „Dział powitań. Przedstaw się.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości