endometrioza - problem z jelitem

Co zrobić, gdy dowiesz się, że masz endometriozę. Jak z tym żyć - porady i wskazówki.
Awatar użytkownika
lauretta1979
Stały bywalec
Posty: 71
Rejestracja: czwartek, 17 marca 2011, 16:56

endometrioza - problem z jelitem

Postautor: lauretta1979 » poniedziałek, 6 lutego 2012, 14:36

Już dawno nie pisałam na tym forum...Teraz siedzę i dogorywam w domku.W piątek wyszłam ze szpitala gdzie trafiłam z takimi bólami że nie pomagał ani tramadol ani morfina!!W szpitalu spędziłam 9 dni,przeprowadzono laparotomie(szerszą niż zwykle)bo okazało się że pękło mi jelito(a w jednej części było martwe!)Dlatego przez 3 dni zanim trafiłam do szpitala tułałam się po pogotowiach gdzie faszerowano mnie tylko mocnymi lekami w kroplówce i bóle były nadal tak niesamowite że nie da się tego ująć w słowa.Usg wykazało tylko 2 torbiele 3 i 5 cm na jajniku(jeden jajnik mam już szczątkowy)więc przypuszczano pewnie ze to przez nie ten ból ale ja wiedziałam że coś jest nie tak,bo gdyby winne były tylko te torbielki to coś przeciwbólowego by zadziałało w końcu chociaż na chwilę a tak to nie działało NAPRAWDĘ NIC Gdybym nie trafiła do szpitala to leżałabym już 3 m pod ziemią bo to cholerstwo zniszczyło mi tak jelita że jeszcze chwila a by same pękły!Jestem zmęczona i beznadziejnie zła że mnie to spotkało.Przepłakałam już wiele i nie umiem się z tego podnieść.Ból będzie powracał w jelitach bo nie usunięto mi martwej części!Tylko zszyto odcinek gdzie jelito pękło(na "szczęście "nastąpiło to przy spawie z jelitem ciękim)a martwej częsci jelita grubego nie ruszali bo nie byłam wystarczająco przygotowana do tak ryzykownej operacji.Usuneli jajowód tego szczątkowego jajnika(a raczej urwal im sie bo do szczątkowego jajnika nie mogli się dostać gdyż było do niego wrośnięte jelito grube)no i usunęli mi te 2 torbiele.
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili.

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: Visanne

Postautor: gosiak76 » wtorek, 7 lutego 2012, 12:05

Lilla23 pisze:Lauretto, strasznie mi przykro, że spotkało Cię coś takiego. Czy te zniszczenia w jelicie były spowodowane przez ogniska endo, albo zrosty? Jakim cudem kawałek obumarł?! Nie słyszałam jeszcze o czymś takim.
Wypoczywaj dużo i dbaj o siebie. Trzymam kciuki za Twoją rekonwalescencję i brak bólu!
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

Awatar użytkownika
lauretta1979
Stały bywalec
Posty: 71
Rejestracja: czwartek, 17 marca 2011, 16:56

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: lauretta1979 » wtorek, 7 lutego 2012, 13:51

Bardzo dziękuję.
Kawałek obumarł ponieważ był tak splątany i wrośnięty w mój szczątkowy jajnik że pozbawiony dostępu krwi poprostu obumarł i treść jelitowa próbując się przedostać przez ten 20cm odcinek powodowała niesamowity ból.Dosłownie w oststniej chwili trafiłam na stół operacyjny.Te zniszczenia w jelitach spowodowała endo(guzki i zrosty).Miałam endo w miednicy mniejszej i jajnikach teraz zaatakowała również jelita w tak niefortunny sposób że sami lekarze byli zdziwieni jak to wszystko w środku wyglądało.Boję się bardzo a nie nalerze do osób strachliwych ale tym razem to mnie przerosło...Jednak nie pokonało!
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: vwd » wtorek, 7 lutego 2012, 14:58

Wyrazy wspolczucia! ale glowa do gory! :) Teraz wiesz juz co i jak, no i teraz musi byc tylko dobrze :)

Awatar użytkownika
gosiak76
Moderator
Moderator
Posty: 7373
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 10:37

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: gosiak76 » wtorek, 7 lutego 2012, 15:24

Dobrze ze lekarze sie Toba zajeli - my znamy najlepiej swoj organizm i dlatego musimy reagowac na bodzce ktore przesyla nam nasz organizm. Mam nadzieje ze teraz bedzie coraz lepiej. Tule cieplo i pozdrawiam.
Zycie jest tajemnica - stawiajac kolejny krok nigdy nie wiesz co odkryjesz

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: agachod1 » wtorek, 7 lutego 2012, 18:34

Witaj. Teraz juz moze byc tylko lepiej. U mnie tez jest podobna sytuacja z tym, ze wczesniej zdignozowana. Mam jelito zwiniete w spiralke, wrosniety w to jajnik i pewnie pecherz tez sie trzyma razem. 12 marca mam operacje i ciesze sie, ze wreszcie rozwiaze swoje problemy z choroba. Zycze ci szybkiego powrotu do zdrowka. Mocno caluje. :D :D :D

Awatar użytkownika
lauretta1979
Stały bywalec
Posty: 71
Rejestracja: czwartek, 17 marca 2011, 16:56

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: lauretta1979 » środa, 8 lutego 2012, 21:00

Dobrze że u Ciebie była szybka diagnoza bo u mnie jej zabrakło.Powinni najpierw luknąć laparoskopem co się dzieje w moim brzuchu gdy bralam Visanne juz wcześniej przez 7 miesięcy bo przeciez na usg nie widac ze z jelitem coś nie grało.
A Ty bedziesz jakoś specjalnie przygotowywana na te operacje na jelicie?
Zyczę Ci wiele zdrówka i ściskam mocno.
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili.

Awatar użytkownika
hercik17
Ekspert
Posty: 1444
Rejestracja: środa, 9 marca 2011, 08:53

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: hercik17 » czwartek, 8 marca 2012, 11:05

Kurczę czytając to wszystko jestem przerażona.Mogę tylko współczuć i modlić się aby mnie o nie spotkało,bo jelita nie dają mi spokoju.Życzę kochana szybkiego powrotu do zdrowia,aby ból dał ci spokój.Trzymaj się :D
"Codziennie upadam...codziennie się waham...codziennie podpieram...Ale dźwigam cały mój świat i dźwigać będę..."

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: agachod1 » czwartek, 8 marca 2012, 18:56

lauretta1979 pisze:A Ty bedziesz jakoś specjalnie przygotowywana na te operacje na jelicie?

Mysle, ze tak. Powinnam miec lewatywe, a moze dostane tez plyny czyszcace jelito, a potem bedzie lewatywa. Jakkolwiek to zrobia, oby wycieli mi ten zbedny kawalek jelita i oczyscili odbyt z przerosnietej tkanki, ba jak na razie to mi przysparza najwiecej problemow. Pozdrawiam i zycze duzo zdrowka.

Awatar użytkownika
lauretta1979
Stały bywalec
Posty: 71
Rejestracja: czwartek, 17 marca 2011, 16:56

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: lauretta1979 » wtorek, 13 marca 2012, 23:42

HERCIK bardzo Ci dziękuję :D Narazie(ODPUKAĆ!!!)BÓL dał mi spokój.Ostatnio tylko skusiłam sie na 2 kostki mlecznej czekolady i w WC berdzo bolało...ale to tylko z mojej winy bo mam ścisłą diete której muszę sie trzymac za wszelką cenę a ja durna połasiłam sie na to cholerstwo czekoladowe ech!! A Twoje jelitka też szwankują conieco?
AGACHOD życzę również dużo zdrówka no i abyś jak najszybciej doszła do siebie po tej operacji którą miałaś wczoraj(?)
Daj nam znać jak poszło.
nadzieja istnieje zawsze... do ostatniej chwili.

agachod1
Ekspert
Posty: 1668
Rejestracja: czwartek, 15 grudnia 2011, 21:01

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: agachod1 » poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 08:08

hercik17 pisze:Mogę tylko współczuć i modlić się aby mnie o nie spotkało,bo jelita nie dają mi spokoju.

Dlatego sugerowalam ci to badanie, bo ono chociaz do najprzyjemniejszych nie nalezy, to jest bardzo wazne, gdyz potrafi naprawde wiele wyjasnic. Ja bym nie czekala i spytala lekarza.
lauretta1979 pisze:AGACHOD życzę również dużo zdrówka no i abyś jak najszybciej doszła do siebie po tej operacji którą miałaś wczoraj(?)
Daj nam znać jak poszło.

Niestety, nie mialam operacji w wyznaczonym terminie, poniewaz ktos sie pomylil i wpisal termin bez uzgodnienia z lekarzem i bez badan. Teraz mam nowy termin i w ten czwartek ide do szpitala. Tam porobia mi badania, a w piatek mam operacje na odbyt. Po trzech mcach, jak sie wszystko wygoi, ide do gina na kontrole i bedzie decyzja w sprawie laparo na zrosty z jelitem, ktore sa podobno dosc spore. Takze troche sie pozmienialo i mam nadzieje, ze potem bedzie juz tylko lepiej.
Ciesze sie, ze ty pomalu wracasz do siebie. A z jedzeniem czekolady to cie rozumiem. U mnie jest tak, ze jak nie mam problemow w toalecie, to wcinam ile popadnie, ale jak cos jest nie tak, to wtedy Aktivie jem, pestki, pije jogurt. Jak wszystko wraca do normy, ja znow wracam do czekoladowych smakolykow. Trudno sie opanowac tym bardziej, ze uwielbiam czekolade. Mam nadzieje, ze u ciebie wszystko sie wkrotce unormuje. Caluje mocno i zycze duzo zdrowka. :D

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: endometrioza - problem z jelitem

Postautor: vwd » czwartek, 19 kwietnia 2012, 13:03

lauretta1979 pisze:Ostatnio tylko skusiłam sie na 2 kostki mlecznej czekolady i w WC berdzo bolało...ale to tylko z mojej winy bo mam ścisłą diete której muszę sie trzymac za wszelką cenę a ja durna połasiłam sie na to cholerstwo czekoladowe ech!!
b.Ci wspolczuje tych wyrzeczen! naprawde to przykre, ze nie mozesz sobie choc troszke odpuscic. Moze ja bede jesc czekolade zamist Ciebie?! ;) pociesz sie, ze przynajmniej to pojdzie w moje biodra ;) Pzdr. Cie serdecznie :)


Wróć do „Mam endometriozę i co dalej?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości