Wieloletnia choroba

Co zrobić, gdy dowiesz się, że masz endometriozę. Jak z tym żyć - porady i wskazówki.
aneczka25
Udzielający się
Posty: 17
Rejestracja: czwartek, 4 czerwca 2009, 17:24

Wieloletnia choroba

Postautor: aneczka25 » czwartek, 6 sierpnia 2009, 14:21

Witajcie,
Na endometriozę choruję od 4-5 lat, przez ten czas choroba poczyniłą w moim organizmie ogromne spustoszenie (jajniki, macica, moczowody, jelita), mimo różnorakiego leczenia nadal postępuje. Zastanawiam się, co się będzie dalej ze mną działo, jak to wygląda u innych kobiet leczących się latami, skoro okres będę miałą jeszcze ponad 20 lat. Pozdrawiam - czekam na opinie

beatka12
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: niedziela, 26 lipca 2009, 21:14

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: beatka12 » środa, 19 sierpnia 2009, 23:54

Chciałam panią zapytać czy miała pani operację :

aneczka25
Udzielający się
Posty: 17
Rejestracja: czwartek, 4 czerwca 2009, 17:24

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: aneczka25 » niedziela, 23 sierpnia 2009, 15:35

tak, miałąm 3 lata temu wycieli mi cystę, potem drugą urologiczną

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: vwd » wtorek, 10 listopada 2009, 14:31

co bedzie? co moze byc? roznie!
wszyscy wierzymy w postep medycyny, leki nowej generacji...
ja mialam kilkakrotnie zatrzymywane miesiaczkowanie, ponadto caly czas szukalam/szukam nowych rozwiazan, nowych lekarzy, kt. chcieliby sie przejac moim przypadkiem
zdecydowanie latwiej jest gdy ktos nie stara sie zajsc w ciaze...
licze juz ile zostalo mi do konca, mam nadzieje, ze menopauza przyjdzie szybko

Slodka30
Stały bywalec
Posty: 98
Rejestracja: piątek, 12 lutego 2010, 11:15

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: Slodka30 » poniedziałek, 15 lutego 2010, 15:59

ja choruje juz 8 lat.3 operacje i leczenie Synarella. coraz bardziej jestem przekonana o tym, ze koncerny farmaceutyczne robia na nas niezla kase. zaleczaja chorobe tylko po to zeby uderzyla pozniej z zdwojona sila. dziwne jest ze od 60 lat masza medycyna nie odkryla lekarstwa na zadne z chorob ktore sa w tej chwili nieuleczalne. Moja mama kilka lat temu zachorowala na nowotwor zlosliwy jelita grubego. lekarze od razu zalecili operacje i chemie. operacja byla ale chemii juz nie. postanowila ze bedzie sie leczyc na "wlasna reke".Terapia Wg dr. Clark przyniosla wspaniale efekty. moja mama jest 100% zdrowa, a lekarze mowia ze to nie mozliwe bo miala przeciez nie zyc.
od 10 lat choruje rowniez na cukrzyce insulinozalezna(5-7 wstrzykniec insuliny na dobe). odkad zaczelam leczenie wg. dr. Clark dzieje sie cos dziwnego z moim cukrem. raz w miesiacu zdarzaja sie dni ze wogole nie potrzebuje insuliny. lekarze nie potrafi tego wytlumaczyc.
mysle ze z nasza endometrioza jest podobnie. meczymy sie, leczymy a efektu nie ma i nie bedzie. jestesmy jak kury znoszace zlote jajka.
po wielu probach postanowilam zmienic taktyke. za 2 tygodnie ide na Bicom mimo ze nadal lecze sie terapia wg. dr. Clark. jestem dobrej mysli

Slodka30
Stały bywalec
Posty: 98
Rejestracja: piątek, 12 lutego 2010, 11:15

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: Slodka30 » piątek, 19 lutego 2010, 15:46

http://www.rdc.pl/index.php?/pol/artyku ... e_chorowac
http://www.youtube.com/watch?v=tY-HsoJ0gr0
http://colonica.w.interia.pl/ciekawostki/zapper.htm
http://www.lalbavita.com.pl/strona.php?26276
http://www.palenie.com/bicom.html
bardzo ciekawe artykuly. o tym lekarze nie mowia.
u mnie leczenie Dr. Clark spowodowalo zanik torbieli ale bylam zbyt niecierpliwa aby ta terapie doprowadic do konca. rowniez pomaga przy bolu- efekt jest natychmiatowy!! zauwazylam u siebie gdy bol stawal sie nie do wytrzymania- nagle calkowicie mijal.

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: vwd » czwartek, 1 kwietnia 2010, 12:36

nie wiem czy wierzyc w Bicom i in. cuda...
Jedno jest pewne: w kazdej chorobie trzeba psychicznie byc silnym! :-) Najlepiej, gdy ma sie wsparcie w rodzinie, przyjaciolach, pracy... Trzeba szukac tego co nam te psychike trzyma w pionie :-) W chwilach zwatpienia dla jednej z nas bedzie to Bicom, dla drugiej - zastrzyki, dla trzeciej - lekarz z polecenia.....

Slodka30
Stały bywalec
Posty: 98
Rejestracja: piątek, 12 lutego 2010, 11:15

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: Slodka30 » sobota, 3 kwietnia 2010, 22:12

jeszcze 200 lat temu cudem mozna bylo nazwac promienie X lub tomograf komputerowy a wykorzystuje sie to w dzisiejszych czasach do diagnozy wielu chorob. rozrusznik serca to taki maly komputer, ktory w chwili kryzysowej ratuje zycie- czy jest to cudem?? technika wspolpracuje z medycyna i nikogo to nie dziwi. bicom to komputer dzialajacy na zasadzie biorezonansumagnetycznego, ktory oddzialuje na zachodzace w organizmie procesy biochemiczne i fizyczne.
wsparcie psychiczne ze strony najblizszych jest wazne ale nie jest ono lekarstwem na nasze choroby. gdyby tak bylo niepotrzebowalibysmy lekarza!!!
jeszcze kilka lat temu WIERZYLAM ze lekarz,operacja, cale to leczenie mi pomoze- niestety nie pomoglo!!!
tak sie nieszczesliwie zlozylo ze w mojej rodzinie choruja same kobiety: moja mama, mlodsza siostra i ja. kazda z nas przynajmniej 2 razy w zyciu otarla sie o smierc.
gdy jestes w sytuacji bez wyjscia i bez nadzieji ze strony lekarza, zmienia sie calkowicie sposob myslenia - konczy sie wiara a zaczyna sie myslenie i poszukiwanie. to poszukiwanie sprawilo ze moja mama wyleczyla sie z raka bez chemioterapii a miala przeciez nie zyc.
ja po trzech wizytach na Bicomie widze wieksza poprawe niz po wieloletnim leczeniu.
moze za wczesnie jeszcze o wszystkim przesadzac i duskutowac czy ten nowy "cud" nauki mi pomoze- wiem jedno: jesli nie sprobuje i niezaryzykuje to nie przekonam sie o tym nigdy!

vwd
Moderator
Moderator
Posty: 4069
Rejestracja: piątek, 23 października 2009, 14:24

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: vwd » piątek, 9 kwietnia 2010, 13:19

Zycze, aby Ci pomoglo :-) Ciekawa jestem czy stosujesz to systematycznie i czy juz widzisz jakas poprawe? A jak sie czuje mama? To co piszesz jest potwiedzeniem slow: "Tonacy sie brzytwy chwyta". :-) W mojej rodzinie tez byl rak i tez szukalismy ratunku za wszelka cene...

Slodka30
Stały bywalec
Posty: 98
Rejestracja: piątek, 12 lutego 2010, 11:15

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: Slodka30 » piątek, 9 kwietnia 2010, 18:39

... i jak to sie skonczylo?

Zaklinka1989
Moderator
Moderator
Posty: 261
Rejestracja: środa, 31 marca 2010, 09:36

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: Zaklinka1989 » piątek, 9 kwietnia 2010, 21:05

Slodka30 jak sie czujesz? Jak mama?
Żaklina

Slodka30
Stały bywalec
Posty: 98
Rejestracja: piątek, 12 lutego 2010, 11:15

Re: Wieloletnia choroba

Postautor: Slodka30 » piątek, 9 kwietnia 2010, 22:16

moja mama czuje sie bardzo dobrze.regularnie wykonuje badania. lepszych wynikow nie miala od 10 lat chociaz minelo 5 lat od wykrycia choroby. leczyla sie wg terapii Garsona i metody dr. Clark.
ja powoli dochodze do normy. po 7 miesiacach w koncu wrocila mi miesiaczka. sypiam normalnie i nie mam tych wszystkich skutkow ubocznych po leczeniu Synarella. pierwszy tydzien po bicomie chodzilam nieprzytomna, ale podobno to normalne. po drugim razie jak nakrecona. czuje jak moj organizm sie regeneruje- wracaja mi sily i czuje ze moge zrobic wszystko.
a jaki jest Twoj problem Zaklinka? i co z ta choroba w rodzinie?


Wróć do „Mam endometriozę i co dalej?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości